Nowy numer 23/2021 Archiwum

Możesz zostać agentką... Sekretnej Misji

– Na jednym ze spotkań, w których uczestniczyły kobiety padło zdanie: „Potrzebujemy bielizny”. Musiałam się upewnić czy dobrze usłyszałam… Proszą o bieliznę? - relacjonowała 8 marca Lidia Żur z Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Dzięgielowie.

Nadzwyczajna Sekretna Misja Kobiet potrwa jeszcze niecały tydzień - do Dnia Matki, 26 maja. Każda kobieta ma więc jeszcze szansę zostać agentką SMK! Wystarczy kupić komplet bielizny i - dodatkowo - namówić do tego jeszcze mamę, siostrę, przyjaciółkę, koleżankę i wysłać przesyłkę do Dzięgielowa. Potrzebna jest bielizna wyłącznie nowa, uszyta z bawełny lub innej naturalnej i przewiewnej tkaniny, wygodna.

Komplety bielizny można wysyłać na adres: Centrum Misji i Ewangelizacji, ul. Misyjna 8, 43-445 Dzięgielów.

W Dniu Kobiet, 8 marca, kiedy rozpoczęła się Sekretna Misja Kobiet, Lidia Żur, wolontariuszka CME, która pomaga mieszkańcom wioski Pobe Mangao w afrykańskim Burkina Faso wyjaśniała, że musiała się upewnić czy na pewno dobrze zrozumiała prośbę Afrykanek: – Już wcześniej zwróciłam uwagę, że mało która z miejscowych kobiet nosi biustonosz. Teraz usłyszałam konkretną prośbę.

Polki z CME nie pozostały obojętne na tę prośbę. Wpadły na pomysł Sekretnej Misji Kobiet. Pisaliśmy o niej TUTAJ. Odzew był natychmiastowy. Z całej Polski panie przysłały komplety bielizny – majtki i biustonosze – dla Burkinek! Odbierały ją 34 koordynatorki w naszym kraju, a także dwie w Wielkiej Brytanii i Czechach.

Na Burkinkach spoczywa ciężar utrzymania domu...   Na Burkinkach spoczywa ciężar utrzymania domu...
CME
– Chcemy pomóc około 350 kobietom, w tym pierwszemu samodzielnemu stowarzyszeniu kobiet w Pobe Mangao - mówią wolontariuszki CME. - To wioska pomiędzy Saharą a dżunglą. Według obyczajów, kobiety są tu obarczone wszystkimi obowiązkami związanymi ze zdobywaniem pieniędzy na utrzymanie siebie, domu i dzieci. Pracując w polu i w domu, posługują się najprostszymi narzędziami, nie mają energii elektrycznej, bieżącej wody i kanalizacji. Muszą dostarczać do domu wodę, którą wraz z dziećmi noszą codziennie kilkanaście kilometrów. Do jej wypompowania mają tylko swoje siły. Są całkowicie poddane swoim mężom. Z ciężkiej pracy nie zwalnia ich nawet zaawansowana ciąża. Utrzymanie odpowiedniej higieny intymnej jest skomplikowane, a bielizna - trudno dostępna. Każdy podarowany komplet jest więc bardzo wartościowy.

Jak wyjaśniają organizatorki Sekretnej, do przeprowadzenia akcji w Polsce w pewien sposób zmobilizowała je także postawa samych Burkinek. Mimo swojej trudnej sytuacji, kilkadziesiąt kobiet zawiązało stowarzyszenie. Wspierają się, pragną szacunku i chcą działać, na przykład rozwijać hodowlę owiec, którą można zarobić pieniądze na utrzymanie siebie i dzieci.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama