Nowy numer 43/2020 Archiwum

Komplet filiżanek

Jeśli w czasie Wielkiego Postu, tuż pod polsko-czeską granicą, spożycie kawy i herbaty znacznie wzrosło, to... jest całkiem możliwe, że Pan Bóg znalazł tu wyjątkowe mieszkanie.

Zbliżał się Wielki Post. Jedziemy samochodem i myślimy nad dekoracją kościoła – opowiadają ks. Mateusz Kierczak z parafii św. Marcina w Lesznej Górnej i współpracujący z nim ks. Piotr Góra. – Szukamy analogii z Adwentem i czterema świecami. Wielki Post to niedziel sześć. Czego jest w komplecie sześć? Filiżanek! – Znamy się od czasów seminarium – mówi ks. Piotr. – Razem chodziliśmy z pielgrzymką andrychowską na Jasną Górę. Na trasie każdy z nas, na zmianę, głosił konferencje. Pamiętam, jak kiedyś Mateusz mówił, że wielkiego Boga nie da się pokazać. Na następnej konferencji ja twierdzę, że się da. Otwieram tabernakulum, wyjmuję kustodię i... jest! Przez kolejne lata pielgrzymek konferencje były takimi naszymi „sporami”, czy może lepiej: dialogami. Od ubiegłego roku ks. Kierczak jest administratorem liczącej około 200 wiernych parafii w Lesznej Górnej. Pomysł kazań w dialogu trafił i tutaj.

Spotkania

– Z czym się kojarzy filiżanka? Nam ze spotkaniem – mówią księża. W Środę Popielcową przy ołtarzu w Lesznej pojawił się stolik, a na nim popiół, a w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu pojawiła się filiżanka. Ludzie pytali: co to znaczy? Ktoś zapomniał posprzątać? Podczas kazania wszystko się wyjaśniło: każda dostawiana co niedzielę filiżanka będzie spotkaniem z wybranym bohaterem liturgii słowa. – Idea jest taka: zapraszamy słuchaczy, by codziennie każdy zaparzył sobie kawę czy herbatę, usiadł wygodnie, wziął do ręki Biblię i spotkał się sam na sam z Bogiem – tłumaczy ks. Mateusz. – W niedzielę dosiada się do stolika jedna osoba, która czegoś nas uczy w kontekście słowa Bożego. Byli więc: Abraham z zaufaniem Słowu, Mojżesz świadczący o mocy Słowa, Nikodem, który pokazuje, że Słowo czeka o każdej porze; był i Filip, który pokazał, jak Słowo przekazywać innym. – W Wielkim Poście wszyscy mówią o nawróceniu. I z reguły kojarzą je z grzechami. My chcemy podkreślić, że nawrócenie to skierowanie spojrzenia na Pana Boga – mówi ks. Kierczak. – Codzienne siedzenie nad słowem Bożym powinno sprawić, że człowiek, trochę się przyzwyczai do patrzenia na Pana Boga, że pragnienie spotkanie z Nim będzie czymś naturalnym. Chcielibyśmy, żeby filiżanka kojarzyła się jednoznacznie: zasiadam do kawy i jest Ktoś, z kim jeszcze powinienem usiąść: Bóg w swoim Słowie.

Trzy stoły

Także w nawiązaniu do stolika zrodził się pomysł rekolekcji wielkopostnych. Księża mówią: – Wykorzystaliśmy pomysł ojca Ksawerego Knotza, że w życiu człowieka ważne są trzy stoły: stół jadalny, ołtarz w kościele i stół, którym jest łoże małżeńskie. Skoro stół – to savoir-vivre: zasady dobrego wychowania, a można inaczej przetłumaczyć: sztuka życia – co doskonale pasuje do ćwiczeń duchowych. W kontekście trzech stołów księża mówili na temat życia małżeńskiego, relacji rodzinnych, a także o ołtarzach Słowa i Eucharystii. Przekomarzali się, pokazywali, „co ważniejsze”. Rekolekcje to czas zbierania ziarna – takiego jak ziarna kawy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama