Nowy numer 43/2020 Archiwum

Do Kany przed egzaminem

– Przyjechaliśmy, żeby się pomodlić o dobry wynik na maturze, dobry wybór studiów, o odnalezienie swojego powołania. To wybory na całe życie, więc chcemy ich dokonać dobrze, z Bogiem – mówi Ania Kałuża z Pruchnej, licealistka cieszyńskiego II LO im. M. Kopernika.

Prawie tysiąc maturzystów z całej diecezji pielgrzymowało razem na Jasną Górę, do – jak im mówił obecny także biskup Roman Pindel – polskiej Kany. – Pielgrzymka to potrzeba serca w jednym z najważniejszych momentów naszego życia, w którym decydujemy, co dalej. Dlatego to dla nas tak wielkie przeżycie – podkreśla Marta Etryk z Kaczyc, maturzystka cieszyńskiego „Kopernika”. Jej kolega, Jakub Żebrok z Zamarsk, dodaje: – Przyjechałem tu w imieniu wszystkich chłopaków z klasy. Pozbierałem od nich intencje i modlę się tu za nich wszystkich. – Prosimy też za nasze rodziny i o to, żeby i nam udało się założyć własne – o ile Pan Bóg nas do tego powoła – dopowiada Ania Kałuża.

Taka pielgrzymka maturzystów odbyła się po raz pierwszy. Do tej pory przyjeżdżali oni co roku, ale na całonocne czuwanie. Spotkanie rozpoczęło się w auli o. Kordeckiego. Tam też konferencję dla maturzystów wygłosił ks. dr Roman Mazur SDB. Następnie wypełnili oni mury bazyliki jasnogórskiej i spotkali się na modlitwie uwielbienia, prowadzonej przez Wspólnotę Służebnica Ducha z Żywca-Zabłocia. Modlitwa poprzedziła Mszę św., której przewodniczył biskup Roman Pindel razem z kilkudziesięcioma księżmi katechetami. Byli wśród nich także ks. dr Marek Studenski, dyrektor wydziału katechetycznego kurii diecezjalnej, ks. Piotr Hoffmann, diecezjalny duszpasterz młodzieży, i ks. Tomasz Chrzan, wizytator katechizacji. W homilii ksiądz biskup przypomniał, że Częstochowa bywa nazywana polską Kaną. – Podobnie jak tam ludzie modlą się tutaj w różnych sprawach i tak jak w Kanie Galilejskiej zostają wysłuchani – mówił ksiądz biskup. – Nieraz tak jak tam – człowiek dostaje więcej, niż się spodziewał. Tak bywa i tutaj, kiedy człowiek przybywa, prosi o zdanie egzaminu maturalnego, a dopiero później zobaczy, jakie łaski otrzymuje. Ksiądz biskup nawiązał do drugiego wydarzenia z kart Ewangelii, które także wydarzyło się w Kanie Galilejskiej, kiedy św. Jan opisuje urzędnika królewskiego z Kafarnaum. Na wieść, że Jezus jest w Kanie, przychodzi on prosić o uratowanie umierającego syna. – Jesteśmy podobni do tego człowieka. Po drodze było spotkanie ze słowem, obietnica i znak. Postać urzędnika zachęca: wierz Jezusowi. On jest Panem, Mesjaszem, Zbawicielem. Urzędnik mówi: popatrz szerzej. Nie tylko na sprawy, o których marzysz. Możesz prosić o to, co najważniejsze: zbawienie, pojednanie z Bogiem, uwolnienie od zła. On mówi: wyznaj tak, jak ja wyznałem: wierzę w Jezusa, który mnie ocalił – mówił ksiądz biskup.

Na zakończenie Mszy św. ks. Marek Studenski poinformował o apelu księdza biskupa, by w czasie majowych matur w każdym kościele diecezji płonęła świeca jako symbol modlitewnej pamięci o maturzystach.

Po Mszy św. maturzyści uczestniczyli w Drodze Krzyżowej. Ich pielgrzymowanie zakończył Apel Jasnogórski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama