Nowy numer 32/2020 Archiwum

Asante sana! Dla Milówki

W ostatnich dniach grudnia do parafii Wniebowzięcia NMP dotarł gość z Tanzanii: ks. Albert Mwita Mung’aho. Przyjechał po kolędzie odwiedzić… swojego dawnego proboszcza ks. kan. Piotra Koszyka i jego dzisiejszych parafian.

Ksiądz Albert pochodzi z parafii Nirama, w której ks. Piotr Koszyk pracował kiedyś jako misjonarz. To jedna z tych wspólnot, do których dotarła pomoc materialna od parafian z Milówki, przekazana podczas lipcowej wyprawy milóweckich duszpasterzy do Tanzanii. Pisaliśmy wówczas o wielkiej hojności, jaką okazali mieszkańcy Milówki. – Ks. Albert jest kapłanem niedawno utworzonej w tym kraju diecezji Bunda, w której na ponad czterysta parafii przypada zaledwie 14 księży. Był duszpasterzem w kilku parafiach, m.in. w Kisoria, gdzie też pracowałem jako misjonarz, a następnie sekretarzem biskupa.

Obecnie przebywa na studiach we Włoszech – tłumaczy ks. Koszyk. – To jest trudna decyzja, żeby u nas zostać księdzem, bo w naszej tradycji wartość mężczyzny zależy od tego, ile ma dzieci – tłumaczy ks. Albert. – Ale utwierdza w powołaniu świadomość, jak ważne dla naszych wiernych jest to, by był z nimi kapłan, by mogli korzystać z posługi, z sakramentów. Bo nawet ochrzczeni i gorliwi, którzy widzą kapłana co kilka miesięcy przez parę godzin, oddalają się od Boga albo szukają innych wspólnot. A dla naszych ludzi bardzo ważna jest wspólnota. W diecezji Bunda nie ma jeszcze ani jednego misjonarza, są tylko miejscowi kapłani, którzy nie mogą liczyć na żadne wsparcie, a przy wielkim ubóstwie ludzi potrzeby są ogromne. – Dlatego to bardzo ważne, że znaleźli się ludzie, którzy chcieli pomóc naszym wiernym – mówi. – Nasi ludzie naprawdę kochają Boga i tak żywiołowo potrafią to pokazać. Brakuje mi tego w Europie i gdyby nie koszty, to na każdą wolną chwilę wracałbym do Tanzanii – przyznaje ks. Albert.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama