Nowy numer 43/2020 Archiwum

Firmowe róże

Przed pięcioma laty dwudziestu pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej „Złote Łany” w Bielsku-Białej weszło do potężnego międzynarodowego „holdingu”. Za nimi poszli następni.

Wielu z nich zna się bardzo dobrze z pracy i prywatnych spotkań już ponad 20 lat. Pięć lat temu Teresa Jasińska, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Złote Łany” w Bielsku-Białej, opowiedziała im o tym, jak jej przyjaciółka z Niemiec razem ze swoimi najbliższymi stworzyła różę różańcową. Podchwycili pomysł i powołali pierwszą pracowniczą różę. W ciągu pięciu lat coraz więcej pracowników spółdzielni, kooperujących z nią firm, a także członkowie ich rodzin i przyjaciele, chciało dołączyć do modlącej się dwudziestki. Do dziś powstały już cztery róże.

Każda z nich ma swojego patrona: św. Jana Pawła II, św. Faustynę Kowalską, św. abp. Józefa Bilczewskiego i bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Potężną moc wstawiennictwa Matki Bożej przez modlitwę różańcową poznały miliony katolików na całym świecie. Są wśród nich też pracownicy ze „Złotych Łanów”. Codziennie każda z 20 osób odmawia dziesiątkę różańca jednej z tajemnic, a przez to wszyscy, codziennie – cztery części Różańca. Mieszkają w różnych parafiach. Na modlitwie nie spotykają się w pracy – każdy indywidualnie znajduje na nią czas w ciągu doby. Dwa, trzy razy w roku razem odwiedzają wybrane sanktuarium maryjne i tam uczestniczą we Mszy św. Co miesiąc Teresa Jasińska jednoczy wszystkich korespondencyjnie – pisze własne refleksje, proponuje intencje, przekazuje świadectwa.

Pracownicze róże należą do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, podejmując jej intencje, ale mają też katalog własnych. Tak tłumaczy to Teresa Jasińska: – Stale modlimy się w intencji trójki niepełnosprawnych dzieci naszych członków, o łaskę rzetelnego wykonywania pracy, umiejętność dostrzegania potrzeb drugiego człowieka, o pewność pracy, o potrzebne łaski dla naszych przełożonych i całej lokalnej społeczności, o miłość, zrozumienie i zgodę w naszych rodzinach, o zdrowie dla nas i naszych najbliższych. Ale nie zawsze znamy sprawy, które są najważniejszymi dla członków naszych róż, dlatego modlimy się też „za tego spośród nas, kto najbardziej potrzebuje dziś modlitwy”. Mają różne stanowiska, pełnią różne funkcje. Ale we wzajemnej modlitwie mogą powierzać sobie najtrudniejsze sprawy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama