Nowy numer 47/2020 Archiwum

Powrót pielgrzyma

– Macie serce...? – żeby się upewnić, ks. Krzysztof Moskal złapał za telefon. Odebrała Dorota Ciuruś, której mąż siedział za kierownicą auta wiozącego na pace „Jakuba”. – Tak księże, mamy – odparła, tłumiąc śmiech.

Razem z ks. Moskalem Mszę św. koncelebrowali ks. prał. Józef Śliż, rodak z Simoradza, emerytowany proboszcz w Wapienicy, który jeszcze jako dziecko słyszał dźwięk „Jakuba” z kościelnej wieży, dziekan skoczowski ks. Ignacy Czader i ks. Stanisław Pindel, poprzedni proboszcz w Simoradzu. Nie zabrakło firmy rodzin Brannych i Ciurusiów, które zorganizowały transport dzwonu z Niemiec. – Po 72 latach wraca simoradzki dzwon do naszej parafii – mówił ks. Moskal. – Dziś wyjątkowy dzień, bo przeżywamy 96. rocznicę odzyskania niepodległości. Wiara nam podpowiada, że to sam św. Jakub czuwał nad losami tego dzwonu, który nosi jego imię i wizerunek. Poświęcony jego imieniu wydał tu pierwszy dźwięk, by nam przypominać o chrześcijańskich korzeniach naszej historii i naszej katolickiej tożsamości. Jakub to pielgrzym i znowu chciał wrócić do domu. Wybrał sobie ludzi: Tadeusza Niewdanę i Krzysztofa Błaszczaka, by rozpoczęli poszukiwanie dzwonu, wzmacniając ich wiarę i udzielając im światła i łaski w poszukiwaniach historycznych.

Ksiądz Moskal dodał, że najistotniejszym elementem dzwonu jest serce. Bez niego dzwon jest bezużyteczny. Podobnie jest z człowiekiem. To właśnie dlatego tak dopytywał Ciurusiów, czy na pewno zabrali serce dzwonu z Hameln. – Towarzyszy mi dziś ogromna radość, przywrócenie wiary w ludzi i pogłębienie mojej własnej wiary – mówił Krzysztof Błaszczak. – Byliśmy tylko narzędziami, które prowadził św. Jakub. W mojej rodzinie przeżywaliśmy w tym roku radości i smutki. Pogrzeb, ale i narodziny wnuka. Mam syna Jakuba Piotra i wnuka Jakuba Franciszka. Wiem, że to św. Jakub wyprasza mi wszelkie łaski. – O tym, że dzwon ocalał, dowiedzieliśmy się podczas 50. czuwania jakubowego – mówi Tadeusz Niewdana. – Opatrzność kierowała jego losami. Kiedy w 1948 r. odlano nowy dzwon, nie umocowano go na starym stanowisku, choć tak byłoby wygodniej. Stare czekało na „Jakuba”...

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama