Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Niebo w kościele

To miało być niezwykłe wydarzenie. I było. Zaczęło się od modlitwy za dusze zmarłych. I tę obecność wielu dusz czuło się bardzo mocno, przy akompaniamencie wspomnień, muzyki i wydobywanych z mroku obrazów.


Jubileuszowe Zaduszki, organizowane od 15 lat w Istebnej, z inicjatywy muzyka Zbigniewa Wałacha, tym razem były podsumowaniem 130. rocznicy urodzin jego dziadka – wybitnego istebniańskiego malarza Jana Wałacha. – Jego dziełem są m.in. wspaniałe polichromie w kościele Dobrego Pasterza w Istebnej, które nadają mu niepowtarzalny charakter, dlatego to wspomnienie artysty połączone zostało z przywołaniem historii świątyni i ludzi z nią związanych – mówi Małgorzata Kiereś, która po zaduszkowej Eucharystii przedstawiła multimedialną prezentację na temat 220 lat przeszłości kościoła i 15 duszpasterzujących w Istebnej proboszczów, których listę zamyka dziś ks. kan. Tadeusz Pietrzyk.

Jak zaznaczyła, najdłużej – przez 36 lat – posługę tę pełnił ks. Jerzy Patalong, który też postanowił zachować wielkie dzieło Jana Wałacha dla potomnych. Na te słowa zebrani zareagowali gromkimi brawami... 
Później przyszedł czas na „Spowiedź Jana Wałacha”. Widowisko przygotowane przez Bogusława Słupczyńskiego powstało na podstawie wspomnień malarza, który tłumaczy swój artystyczny zamysł i opisuje rodzące się dzieło jako twórca i jako wierny parafianin, siadający zawsze w tej samej trzeciej ławce przy filarze… 
– Maluję w kościele niebo – te słowa Jana Wałacha potwierdzały oświetlane reflektorami fragmenty polichromii, sylwetki świętych i aniołów, którzy, jak pragnął tego artysta, mają góralską duszę i uwielbiają muzykę… 


Muzyka zabrzmiała w wykonaniu kapeli „Wałasi”, która zagrała kompozycje Zbigniewa Wałacha. – W takim miejscu to było dla mnie niesamowite przeżycie. Czułem obecność dziadka, tych ludzi, którzy go otaczali i w tym kościele zawierzali Bogu swoje sprawy. Przez przypomnienie 220 lat historii kościoła zamknęliśmy ten czas w pigułce. Staraliśmy do tego dodać swoją sztukę i siebie, bo przecież tworzymy z nimi jedną całość – mówił Zbigniew Wałach.
Zaduszki pomagało przygotować Stowarzyszenie im. Artysty Jana Wałacha, które zajmuje się upowszechnianiem tej twórczości i wydało też teczkę jego drzeworytów. – Największym pragnieniem jest budowa sali wystawienniczej, w której można będzie pokazywać dzieła Wałacha. Dziś można oglądać jego dawną pracownię, ale nie ma tam miejsca, by eksponować obrazy – tłumaczy Józef Michałek, członek stowarzyszenia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma