Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ja to szczęściarz jestem

Ks. prałat Józef Strączek. Pełen życiowej energii – pracuje fizycznie w ogródku, fotografuje, gra na organach, kocha powieści Sienkiewicza, gotów godzinami spowiadać. Urodził się 17 października 1914 roku.


Z długiego balkonu widać mały ogródek kwiatowy, idealnie wypielęgnowany. Tuż obok owocujące jabłonie. A pod ścianą domu – trzy skrzynki jabłek. – Zrywam, zbieram. Ale nie dla siebie – śmieje się ks. Józef. – Rozdam wszystko.
Ks. prałat Józef Strączek, emerytowany proboszcz parafii Narodzenia NMP w Porąbce koło Kęt, 17 października skończył 100 lat! W tym roku świętował także 75-lecie święceń kapłańskich, których w 1939 roku w katedrze na Wawelu udzielił mu kard. Adam Sapieha.
Urodziny jubilat świętował z porąbczańskimi parafianami. Kolejka osób, które chciały mu pogratulować, była tak długa, że życzenia składano dłużej niż trwała Msza św.! A 23 października do Porąbki przyjechali zaprzyjaźnieni z jubilatem księża z archidiecezji krakowskiej, księża krajanie, a także z różnych parafii naszej diecezji. Mszy św. przewodniczył sam jubilat!


Ta ulica w Porąbce


– Nauczyłeś mnie kochać konfesjonał i czekać na ludzi przed i po Mszy św. I tego, że nie wolno się śpieszyć podczas odprawiania Eucharystii – podkreślał w homilii 23 października ks. Tadeusz Kasperek, pochodzący z Porąbki proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wadowicach, wyświęcony w 1977 roku. – Ksiądz prałat to kapłan różańca i brewiarza. I uważam, że ul. Cmentarna kiedyś powinna nosić jego imię. Bo tam go najczęściej spotykałem – spacerującego właśnie z różańcem albo brewiarzem...
Ks. Kasperek mówił również o wielkim przywiązaniu ks. Strączka do adoracji Najświętszego Sakramentu. Wspominał jego miłość do Matki Bożej i św. Józefa, którego imię dali mu rodzice na chrzcie. A został ochrzczony już na drugi dzień po narodzinach! Przy ołtarzu ks. Kasperek stanął obok księdza jubilata w asyście jego bratanka ks. Alojzego Strączka (kapłana od 1966 roku).
Ks. Strączek odebrał życzenia od kard. Stanisława Dziwisza, a także odczytane przed Mszą św. listy od biskupów Romana Pindla i Piotra Gregera oraz bp. Kazimierza Górnego, emerytowanego biskupa rzeszowskiego.


O tym, kim jest dla współbraci kapłanów, świadczyła wielka troska, jaką otaczali i otaczają go starsi i młodsi kapłani – ks. Eugeniusz Nycz, obecny proboszcz z Porąbki, wikariusz ks. Marek Wróbel, były wikariusz ks. Marcin Mendrzak i pochodzący z Porąbki ks. Grzegorz Kierpiec.
Po Mszy św. w porąbczańskim GOK-u śpiewane życzenia złożyli jubilatowi kapela i tancerze z zespołu „Porąbcznie”. Natomiast władze samorządowe – ze starostą Andrzejem Płonką i wójtem Czesławem Bułką podarowali mu swój prezent – koncert w wykonaniu specjalnego gościa – Edyty Geppert!


Godzinki na pobudkę


Ks. Józef wciąż jest bardzo sprawny fizycznie, energiczny, pełen pasji życia. Umysł jak brzytwa! Znakomity gawędziarz. Urodził się w Pcimiu, w rodzinie Walentego i Marianny z domu Róg, którzy wychowywali jeszcze dwóch braci i dwie siostry Józefa.
– Ogromnie na pewno trzeba podziękować rodzicom, którzy swoim zachowaniem wszczepili pobożność – opowiada ksiądz jubilat. – Razem śpiewali rano godzinki. I tym śpiewem budzili mnie i braci. Miałem wspaniały przykład rodziców, a potem idealne warunki w gimnazjum w Myślenicach. Mieliśmy wspaniałego profesora ks. Wojciecha Kowalika, który nas budował nie tyle swoją uczonością, bo jej nie miał, ale swoją postawą, zachowaniem, odnoszeniem się do nas.
Wieczór przed wstąpieniem do seminarium krakowskiego upłynął Józefowi na... tańcach! – Saperzy zbudowali most na Rabie, bo była powódź i zniszczyła ten nasz – wspomina. – Na koniec budowy była zabawa taneczna. Wytańczyłem się z koleżankami!

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama