Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nasze Taizé

Już po raz trzeci w Dzięgielowie modlili się o jedność chrześcijan, śpiewając kanony z Taizé. Urszula i Edward Mazurkowie, inicjatorzy ekumenicznych nabożeństw, tym razem zaprosili ich do funkcjonującej od niedawna zamkowej kaplicy.

Wcześniej – podobnie, jak uczestnicy odbywających się tu kursów wspólnoty ewangelizacyjnej „Zacheusz” – gromadzili się wokół krzyża w sali na poddaszu renesansowego zamku. – Cieszymy się, że dziś możemy modlić się wspólnie już w miejscu na stałe do tego przeznaczonym – mówiła U. Mazurek, witając w nowej kaplicy przedstawicieli parafii katolickiej i ewangelickiej z ich proboszczami ks. Zbigniewem Macurą i ks. Markiem Londzinem na czele, a także gości innych wyznań z różnych miejscowości Śląska Cieszyńskiego. Chwilę później zapłonęła świeca, symbol Chrystusa, zabrzmiały kanony, słowa Pisma Świętego i modlitwy.

– Zanosimy je w osobistych intencjach, ale przede wszystkim modlimy się dziś za prześladowanych i mordowanych za wiarę chrześcijan z Syrii, Iraku, Kurdystanu – mówił ks. Londzin. Świadectwem swoich spotkań ze wspólnotą braci z Taizé podzieliła się Ewa Sowa, która od początku dzięgielowskich nabożeństw czuwa nad ich muzyczną oprawą. O swoich związkach z francuską wspólnotą mówił także ks. prał. Henryk Bolczyk z Katowic. Jego świadectwo wiązało się ze wspomnieniem bolesnych wydarzeń z grudnia 1981 roku, w których uczestniczył jako duszpasterz górników z kopalni „Wujek”. Mówił o tym, jak dojrzewała ich wiara: o ewangelizacji i modlitwach przed pacyfikacją kopalni, o sile wspólnoty zgromadzonych pod krzyżem i szukających oparcia w Bożym słowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama