Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Marta, Anna i inni…

Tym razem na ścianach pojawiły się obrazy pełne ciepłych barw, pejzaże urzekające kolorystyką kwiatów, pól i łąk. – Cieszą oko, ale jeszcze bardziej cieszą serce, bo łączą dwa światy – mówiła Agata Jakubiec, szefowa bielskiej „Podkowy”.

To niezwykły moment, bo możemy w obrazach dostrzec ogromny postęp artystyczny i życiowy – nie miał wątpliwości Zbigniew Micherdziński, zapraszając gości wernisażu. Jak tłumaczył, chodzi nie tylko o piękno prac, ale i wielką przemianę wewnętrzną ich autorki, która jeszcze kilka lat temu pokazywała tu zupełnie inne obrazy: mroczne, szare i smutne. Jak to się stało, że teraz maluje zupełnie inaczej niż kiedyś? – To plastyczna tajemnica – odpowiedziała równie krótko, jak i zagadkowo nieco zawstydzona słowami uznania artystka. Na pewno warto zobaczyć „Życie”. To prezentacja prac Marty Fonferek i innych osób, które uczestniczą w terapii zajęciowej prowadzonej w bielskim środowiskowym domu samopomocy „Podkowa”.

Tam znajdują wsparcie osoby z zaburzeniami psychicznymi. I to właśnie tam odzyskują nadzieję, zaufanie do ludzi. – Twórczość w tym pomaga, ale wszystko zależy od samych uczestników terapii. Marta jest osobą bardzo utalentowaną, a przy tym otwiera się, daje się prowadzić ku światu. I w tych kolorach odbija się jej zupełnie inne niż kiedyś widzenie tego świata. To niesamowite, kiedy można pomóc wydobywać takie skarby, ukryte jak w głębokiej studni – uważa Agnieszka Maruszak, terapeutka Marty. Podczas wernisażu wystawy na Małej Scenie Teatru Polskiego podopieczni „Podkowy” pokazali spektakl, przygotowany pod kierunkiem Władysława Aniszewskiego, aktora „Banialuki”. Wykorzystano w nich poezję autorstwa Anny Danel. – To były piękne słowa i naprawdę bardzo się wzruszyłam. Dziękuję za te chwile – gratulowała po spektaklu Sabina Muras, wicedyrektor Teatru Polskiego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama