Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szturmowanie nieba

Lekko się uśmiechają, kiedy słyszą wojskowe terminy w rodzaju: ofensywa różańcowa, choć przecież od początku, jeszcze w Pompejach, nazwano ją nowenną „nie do odparcia”.

Z jednej strony faktycznie Nowennę Pompejańską uważa się za modlitwę wymagającą większej mobilizacji: odmawia się przecież cały Różaniec codziennie przez 54 dni, ale z drugiej ona wnosi tak wiele dobra i pokoju w nasze serca, porządkuje życie – tłumaczą. Odmawiają różańcową nowennę indywidualnie, a co miesiąc – zawsze drugiego dnia – także na Kaplicówce u św. Jana Sarkandra. W sobotę 4 października odbędzie się tu ostatnie z nabożeństw 20 różańcowych sobót, a wieczorem rozpocznie się Święta Noc Modlitwy, poprzedzająca święto MB Różańcowej. – To noc cudów i łask. Tak mówili uczestnicy poprzednich czuwań, opowiadając o uproszonych za wstawiennictwem Maryi łaskach: od dobrej pracy i zdrowia po nowego ducha wiary – mówi Lidia Wajdzik, zelatorka Różańcowego Ruchu Pompejańskiego.

W sobotę 4 października modlitwa rozpocznie się o 19.00. O 23.00 sprawowana będzie Eucharystia, a Świętą Noc Modlitwy zakończy 5 października o 12.00 Msza św. z odczytaniem supliki.

U Matki w Pogórzu

– Dziś do najważniejszych aktualnych spraw, o które wspólnie powinniśmy się modlić, jest ustanie prześladowań wyznawców Chrystusa w Iraku, Syrii, Gazie czy środkowej Afryce. Prośmy także o pokój dla Ukrainy – przypominał ks. kan. Ignacy Czader, witając różańcową gromadę w świątyni w Pogórzu. Tam czciciele Matki Bożej Różańcowej z ponad 40 parafii uczestniczyli w 5. już pompejańskim dniu skupienia. Rozważania poprowadził ks. Dariusz Kreiss z parafii MB Różańcowej w Rybniku, a podziękowania za duchową opiekę podczas wielu lat wspólnych modlitw na Kaplicówce, w Skoczowie i w Brennej otrzymał ks. prał. Alojzy Zuber, diecezjalny moderator Apostolstwa Dobrej Śmierci i Różańcowego Ruchu Pompejańskiego. – Po tym dniu skupienia planujemy jeszcze od 20 do 23 października rekolekcje w ośrodku formacyjnym w Brennej, a szczegółowe informacje zamieszczamy na stronie: www.pompejanska.pl – mówi Lidia Wajdzik.

Przemienieni

– Na Kaplicówkę przyjechałem zachęcony przez żonę. Chciałem przemiany swego życia. I poczułem ją w sobie. Teraz modlę się za innych i to jest mój najlepiej wykorzystany czas – nie ma wątpliwości Adam z Zaborza. – Mnie przekonały do tej modlitwy świadectwa innych – przyznaje Henryka z parafii w Rybniku. – Dzisiaj rozpoczęłam odmawianie trzeciej Nowenny i modlę się w intencji znalezienia pracy dla syna mojej kuzynki. – A ja już nie potrafię się doliczyć, która to moja Nowenna Pompejańska – śmieje się Stanisława. Poważniejąc, wspomina tę pierwszą: kiedy chora wnuczka leżała w krytycznym stanie w szpitalu. – W „Gościu Niedzielnym” znalazłam wtedy artykuł o Nowennie Pompejańskiej. Sięgnęłam po różaniec i zaczęłam prosić Maryję. Wnuczka wyzdrowiała, a ja wciąż się modlę. Proszę za innych, a teraz o wsparcie dla mojego męża, który od ponad roku jest już trzeźwy... – W nabożeństwach pompejańskich na Kaplicówce uprosiłam już tak wiele łask – wyznaje Aleksandra z Zaborza.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama