GN 8/2021 Archiwum

Szkoła poszerzania namiotu

Dobra Nowina jest niezmienna. Ale zmienia się świat i mentalność ludzi. Jak dotrzeć do nich z Ewangelią? Tego uczyło się w Pogórzu ponad stu ewangelizatorów w czasie kursów „Andrzej” i „Józef Barnaba”.

Przedstawiciele Szkół Nowej Ewangelizacji z całej Polski, a także ze Słowacji, z Czech i Niemiec, które są zrzeszone w międzynarodowej SNE św. Andrzeja (SESA), powstałej w meksykańskiej Guadalajarze, i na co dzień korzystają z jej programu ewangelizacji, przez sześć dni uczyli się, jak twórczo, na nowo, głosić Dobrą Nowinę. Głównym organizatorem obydwu kursów była Szkoła Nowej Ewangelizacji Świętych Cyryla i Metodego z Bielska-Białej, przy współpracy z Biurem Krajowym SESA Polska. – Jesteśmy szkołą, która w program szkoły św. Andrzeja jest mocno zaangażowana; pracujemy jej metodami na co dzień. Dlatego bardzo chętnie podjęliśmy się zadania zorganizowania obu kursów – mówi ks. dr Przemysław Sawa, pasterz bielskiej szkoły i członek dziesięcioosobowej ekipy krajowej SESA. Kursy prowadzili Angel Robles Topete – bliski współpracownik José Prado Floresa, twórcy SNE św. Andrzeja z Meksyku, i o. Krzysztof Czerwionka, dyrektor Biura Krajowego SESA Polska. Jak wyjaśnia ks. Przemysław Sawa, kurs „Andrzej” przedstawia wizję metodologii szkoły. Z kolei kurs „Józef Barnaba” to szkolenie warsztatowe – pokazuje wizję pracy ekip prowadzących inne kursy w ramach SNE. – Uczymy się, jak nowymi metodami głosić skutecznie Dobrą Nowinę dzisiaj, w tak szybko zmieniającej się rzeczywistości. Chcemy poznać nowe narzędzia, nowe sposoby. Chcemy je dostosować tak, by odpowiadały mentalności współczesnego człowieka, by głoszenie Ewangelii przynosiło owoce – mówi Anna Pasternak z bielskiej SNE, uczestniczka kursów i ich współorganizatorka. – Musimy być otwarci, twórczy, bo stare, wypracowane metody mogą już nie odpowiadać dzisiejszym czasom. O tym, jak istotne są nowe sposoby w ewangelizacji, mówił także biskup Roman Pindel, który odwiedził uczestników kursu w dniu ich rozpoczęcia i przewodniczył Mszy św. w kościele NMP Królowej Polski w Pogórzu. Eucharystię koncelebrowali ks. Przemysław Sawa, o. Krzysztof Czerwionka i kilkunastu kapłanów ze szkół nowej ewangelizacji z całej Polski. Bp Roman Pindel zachęcał ewangelizatorów, by odważnie wychodzili do tych, którzy są poza Kościołem lub patrzą na niego z nieufnością, by przyprowadzali na nowo do Kościoła tych, którzy odeszli.

– Żyjemy w takim czasie, kiedy ten namiot – Kościół, Lud Boży – należy poszerzyć. Nie chodzi tylko o to, by przekazywać wiarę z pokolenia na pokolenie, lecz aby wyjść, znaleźć metodę, sposób dawania świadectwa i dojść do tego, który jest poza Kościołem, który z podejrzeniem patrzy na kogoś, kto się z Kościołem identyfikuje – mówił biskup, nawiązując do słów proroka Jeremiasza, który wzywał, by na nowo rozbić namiot: większy, bardziej obszerny i pojemny. Biskup podkreślał, że dobrym narzędziem w ręku Boga jest tylko ten, kto mocno przylgnie do niego, jak narzędzie do ręki rzemieślnika.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama