Nowy numer 24/2021 Archiwum

To nasza Polska!

Setka zespołów i kapel występowała na estradach TKB, a także na rynkach w Żywcu i Wiśle. Były konkursowe oceny i niezliczone godziny artystycznych prezentacji. Wystąpiły 4 tysiące wykonawców.

I choć po 9 dniach organizatorzy mogli mówić o zmęczeniu, nie dało się tego zauważyć u publiczności zebranej 3 sierpnia w nowym, oddanym właśnie do użytku, żywieckim amfiteatrze. Okrzykami i gorącymi brawami podsumowano werdykt komisji oceniających instrumentalistów, śpiewaków i tancerzy, a odczytał go główny organizator: Leszek Miłoszewski, dyrektor Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej. Wśród zdobywców najcenniej- szego trofeum – Złotego Żywieckiego Serca – znaleźli się w tym roku: kapela braci Byrtków z Pewli Wielkiej, multiinstrumentalista Marcin Blachura z Żywca, solistka Zofia Sordyl z Korbielowa; w kategorii „mistrz i uczeń – instrumentalista Krzysztof Trebunia-Tutka z Zakopanego, a wśród śpiewaków – Anna Lassak z Krakowa. Spośród beskidzkich wykonawców jury doceniło też zespół „Wierchy” z Milówki, który znalazł się w gronie wytypowanych na Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Złote Żywieckie Serce i główną nagrodę wśród zespołów uczestniczących w 45. Festiwalu Folkloru Górali Polskich otrzymał zespół „Oldrzychowice” z Oldrzychowic. Laureaci przyjechali spod Trzyńca z Zaolzia i w konkursie zaprezentowali program pokazujący dawne wesele, z tańcami, przyśpiewkami, modlitwą przy stole i oczepinami. – Jako zespół w obecnym składzie pracujemy już 20 lat, ale są z nami także starsi, którzy występowali już wcześniej, bo zespół powstał przy kole Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego już w 1979 r. – mówi Marek Grycz, kierownik grupy. – Przygotowujemy programy tematyczne, które prezentujemy na TKB, ale także na innych festiwalach w Polsce, Czechach i na Słowacji. Byliśmy też we Francji, Bułgarii i na Litwie. Jednak TKB to zawsze nasz najważniejszy występ, bo prezentujemy się w Polsce, więc cieszymy się, kiedy zrobimy to dobrze. To już trzecie nasze Złote Serce Żywieckie, a w 2008 r. zdobyliśmy Srebrną Ciupagę na festiwalu w Zakopanem, na który pojechaliśmy wytypowani z TKB.

Jak zaznacza jednak Henryk Szlaur, prezes oldrzychowickiego PZKO, który też tańczy w zespole, to nie nagrody są dla nich najważniejsze, ale to, by tworzyć na co dzień zgraną grupę, która będzie pokazywała młodym polską kulturę i skutecznie do niej zachęcała. – Dla nas to jest bardzo ważne. Należymy w Czechach do polskiej mniejszości i działalność w zespole pomaga nam zachować naszą narodową tożsamość, bronić się przed asymilacją. Nieraz w Polsce ludzie się dziwią, że nam tak zależy. A ten folklor to przecież jest nasza Polska! – To był występ na szóstkę z plusem! „Oldrzychowice” pokazały znakomicie przygotowany program, w którym zadbali o najdrobniejsze detale. Zachwycili autentycznym przekonaniem, że to, co przedstawiają, jest naprawdę cenne i piękne. Oni nie szukają dodatkowego show, bo są świadomi, jak wartościowa jest tradycja – mówi Małgorzata Kiereś, etnograf, przewodnicząca jury.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama