Nowy numer 43/2020 Archiwum

„Ja jestem” z różami

– Kiedyś bardzo mnie przerażało słowo ewangelizacja. Jak to tak: wyjść do ludzi i wprost mówić o Panu Jezusie? Ale od obejrzenia tego filmu jest we mnie ogromna determinacja... – mówi Jolanta Pawlas.

Film „Ja jestem” obejrzeliśmy dwa lata temu – opowiadają Jola i Roman Pawlasowie, rodzice 6-letniej Agatki i 3-letniego Franciszka z parafii św. Brata Alberta w Bielsku-Białej.

– Bardzo nas ten film poruszył – kontynuuje Jola. – A kilka miesięcy temu przeczytałam w „Gościu” wywiad z Maciejem Bodasińskim, współtwórcą tego filmu. Mówił m.in., że jest on skierowany do letnich katolików, że pobudza wiarę. Wspomniał też słowa mistyczki Cataliny Rivas, która mówi, że w czasie adoracji Pan Jezus schodzi do każdej osoby, która Go adoruje, przytula ją i słucha, co ta osoba chce Mu powiedzieć. Jola zamarzyła, żeby takie spotkanie z żywym Jezusem stało się udziałem całej parafii. – Ten film jest świadectwem, ale jest też zaproszeniem samego Jezusa na spotkanie z Nim – dodaje Jola. Swoim pragnieniem Pawlasowie podzielili się z najbliższymi im w parafii ludźmi – rodzicami, którzy w różach różańcowych modlą się za swoje dzieci. – W ubiegłym roku, w Środę Popielcową, z inicjatywy ks. Wacława Pelczara, wikarego w parafii, oraz Asi i Szymona Kędroniów, za zgodą proboszcza ks. Jana Kieresa, powstały u nas dwie róże – 40 osób, które codziennie modlą się dziesiątką Różańca za swoje dzieci. Tworzy się trzecia dwudziestka, którą prowadzi Monika Kalinowska – mówi Jola Pawlas. Spotykają się raz w miesiącu, w czwarte piątki na Mszy św. o 18.00. połączonej z adoracją Najświętszego Sakramentu. Na  najbliższym spotkaniu – 30 maja będą gościć Benona Wylęgałę, współpracownika twórców filmu „Ja jestem”. Razem zapraszają na projekcję filmu, świadectwo i adorację w ciszy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama