Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Bielsko-Żywiecki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Historia
    • Biskupi
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
bielsko.gosc.pl → Wiadomości z diecezji bielsko-żywieckiej → Widziałam, jak Bóg uzdrawia!

Widziałam, jak Bóg uzdrawia! przejdź do galerii

To było kolejne czuwanie modlitewne młodzieży w sanktuarium MB Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu. Tym razem było też krokiem w przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku, a gościem spotkania była s. Anna Bałchan.

S. Anna Bałchan spotkała się z oświęcimską młodzieżą w sanktuarium MB Wspomożycielki Wiernych  
S. Anna Bałchan spotkała się z oświęcimską młodzieżą w sanktuarium MB Wspomożycielki Wiernych
Alina Świeży-Sobel /GN

- Macie wokół siebie wiele przejawów różnych wartości. To może być miłość, rodzina, praca. Najważniejsza jest jednak strefa zero: ta najbliższa was i przeznaczona tylko dla Pana Boga. Jeśli tą najważniejszą przestrzeń wypełni jakaś nawet ważna i dobra sprawa, będzie źle, bo pozmienia się właściwa kolejność i pogubicie się w życiu. Człowiek widzi wtedy wszystko ze złej perspektywy i to może popchnąć go do zła. Gdy człowiek uzna na przykład, że miłość jest wszystkim, to odrzucenie jego uczucia przez drugą osobę może skończyć się nawet zabójstwem - ostrzegała s. Anna, zachęcając do rozpoczęcia przygotowań od właściwego ustawienia hierarchii wartości, którymi człowiek kieruje się w życiu.

Na co dzień s. Anna pomaga kobietom, które stały się ofiarami przemocy i handlu ludźmi. Opowiadając o ich bolesnych doświadczeniach, mówiła o cudach duchowego odrodzenia, których była świadkiem.

- Nieraz jestem bezradna, ale wiem, że Bóg może wszystko i bez Jego pomocy niczego bym nie zdziałała. Jestem businesswoman i mój biznes widzę w tym, że mogę tu być i mówić wam o tym, że Bóg dotyka ludzkich serc - mówiła.

Bóg może wszystko

- Ta historia zaczęła się na pozór niewinnie. 30-letnia kobieta, matka dwójki dzieci, nie miała pracy, mąż również. Wtedy została agentką firmy, która pożycza na szybko pieniądze. Jednak po pewnym czasie ją okradziono i musiała oddać tę brakującą kwotę. Szukała rozwiązań i zdesperowana trafiła w gazecie na ogłoszenie o pracy za granicą. Pomyślała: "Popracuję jakiś czas i odrobię te długi. A może mąż też coś znajdzie...". Miała pracować jako pomoc w kuchni. Pojechała do Berlina, tam już na nią czekali. Zjadła kolację i... straciła przytomność. Kiedy się obudziła, nie miała już swojego telefonu, ubrań, paszportu. Poprzez przemoc, bicie i gwałt szybko nauczono ja posłuszeństwa. Przez prawie 2 lata była niewolnicą, zamkniętą i wykorzystywaną. Czas obliczała, robiąc kreski pomadką do ust, żeby wiedzieć, jaki jest dzień. Po dwóch latach, podczas większej imprezy, udało się jej uciec. I poszła do domu piechotą. Wycieńczona, z amnezją, bez świadomości, jak się nazywa i czy ma rodzinę została znaleziona na ulicy w Polsce. Trafiła na policję, znaleziono jej rodzinę, ale ona nie była w stanie z nikim się komunikować. Jej trauma związana z tamtymi przeżyciami była ogromna. Kiedy słyszała czyjeś kroki, uciekała i chowała się w kącie, z podkulonymi pod brodą nogami, jak mała dziewczynka, i przestraszona trzęsła się cała. W niewoli często była bita po głowie i mimo wielu miesięcy leczenia jej stan się nie poprawiał. Zachowywała się jak osoba po wylewie krwi do mózgu - od nowa musiała się wszystkiego uczyć, nawet czytania i pisania. Brak było jednak znaczącej zmiany i myśleliśmy wszyscy, że tak już zostanie... - wspomina s. Anna.

Kobieta bała się wciąż wszystkiego. Nie wychodziła do sklepu czy autobusu. Do kościoła też. "Ja wiem, że jestem w domu sióstr, ale się boję" - tłumaczyła.

- Mówiła mi kiedyś, że czuje się taka brudna, grzeszna. I przyszedł ksiądz, i ona przystąpiła do spowiedzi. A kiedy wyszła po tej spowiedzi, była cała rozjaśniona. "Proszę siostry - mówiła rozpromieniona - jestem wolna! Żyję!".

Bóg dał jej wolność i od tego momentu z dnia na dzień zaczęła zdrowieć - rozmawiać, uśmiechać się. To było coś cudownego, prawdziwe ozdrowienie. Potem zaczęła na nowo odzyskiwać miejsce w rodzinie, rozmawiać z mężem, dziećmi, z rodzicami.

- Widziałam to na własne oczy - coś, co według medycyny, nie było możliwe - mówiła s. Anna, a jej radość udzielała się młodym słuchaczom.

Zaufaj Panu!

Na potwierdzenie opowiedziała też własną historię, z dzieciństwa, kiedy - jako dziecko urodzone z rozszczepionym podniebieniem i zajęczą wargą - skazywano ją na życie niepełnosprawnej osoby, która nigdy nie będzie prawidłowo mówić.

- To, że jestem przed wami i mówię do was, zawdzięczam Bogu. Lekarze doradzali rodzicom, by oddali mnie do ośrodka dla dzieci upośledzonych. Długo uczyłam się mówić. Przez wiele lat się nie odzywałam. O śpiewaniu nikt nawet nie śmiał marzyć. Gdy Bóg dał mi wolność, poczułam się jak księżniczka, a sami widzicie, dziś buzia mi się nie zamyka. Czuję się szczęśliwa i spełniona - mówiła z uśmiechem, a chwilę później, z gitarą w rękach, pokazywała, jak pięknie potrafi śpiewem chwalić Boga i zachęcała młodych piosenką "Zaufaj Panu już dziś!".

Burzliwe brawa, jakimi młodzi odpowiadali na pytanie: "Wierzycie?" oraz wzruszające, ale też pełne żartobliwych dygresji i dynamicznego śpiewu świadectwo siostry Anny, były najlepszym świadectwem, że oświęcimska młodzież z energią wkroczyła w przygotowania do ŚDM 2016.

« ‹ 1 › »
Siostra Anna Bałchan w Oświęcimiu

WIARA.PL DODANE 02.04.2014 AKTUALIZACJA 03.04.2014

Siostra Anna Bałchan w Oświęcimiu

​W oświęcimskim sanktuarium MB Wspomożenia Wiernych podczas modlitewnego czuwania młodzież z Oświęcimia i okolic przygotowywała się do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w 2016 roku w Krakowie. Gościem młodzieży i księży salezjanów była s. Anna Bałchan, która modliła się i śpiewała z młodymi, a także dzieliła się swoim świadectwem z pracy wśród kobiet - ofiar handlu ludźmi. Zdjęcia: Alina Świeży-Sobel /GN  

Alina Świeży-Sobel

|

GOSC.PL

publikacja 02.04.2014 15:10

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • MŁODZIEŻ
  • OŚWIĘCIM
  • SALEZJANIE
  • SIOSTRA ANNA BAŁCHAN

Polecane w subskrypcji

  • Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
    • Kościół
    • Ks. Tomasz Jaklewicz
    Kapłaństwo kobiet? Kościół nie ma takiej władzy
  • „Woke” w odwrocie. Trend słabnie, ale zmienia obie strony sporu
    • Polska
    • Konstanty Pilawa
    „Woke” w odwrocie. Trend słabnie, ale zmienia obie strony sporu
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?
  • Nie natura, lecz chęć szczera?
    • Franciszek Kucharczak
    Nie natura, lecz chęć szczera?

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
    Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Historia Kościoła nr 02/2026 (14)
    Historia Kościoła nr 02/2026 (14)
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X