Nowy numer 24/2021 Archiwum

Bóg dał mi serce dla Polski

- Bóg dał mi serce dla Polski - dla Polski chcę pracować, tu chcę umrzeć i tu chcę być pochowany - mówił w Bielsku-Białej poseł, który przed prawie 21 laty przybył z Nigerii do Szczecina.

- Dla mnie jest pan najbardziej polskim posłem w parlamencie - bo szczerze oddanym temu krajowi - stwierdził jeden z uczestników bielskiego spotkania z łódzkim parlamentarzystą. Zdecydowana większość obecnych mu przytaknęła.

John Godson jest wykładowcą akademickim, duchownym ewangelikalnym, mężem Polki i ojcem czwórki dzieci. Mieszkał w Szczecinie, Choszcznie (uśmiechał się, że za każdym razem trafiał do miast o nazwach trudnych do wymówienia), a obecnie - w Łodzi. Do Sejmu dostał się z ramienia Platformy Obywatelskiej, a po rezygnacji z członkostwa w PO w sierpniu ub. r., razem z Jarosławem Gowinem, w grudniu 2013 r. założył partię Polska Razem.

Spotkanie w sali bielskiego hotelu "Pod Orłem" - o "Wartościach w polityce" - poprowadził mecenas Adam Rakszawski, bielski pełnomocnik nowej partii.

- Kiedy podjąłem decyzje o zaangażowaniu się w politykę, jeden ze znajomych pastorów powiedział mi: "Polityka to szambo, a ty chcesz w tym pływać?". Ale dla Johna Godsona polityka to ważna płaszczyzna życia, dzięki której można służyć innym ludziom.

Wymienił dziesięć zasad, którymi sam kieruje się na co dzień. Pierwsza to właśnie ta: "Traktuj politykę jako służbę – żyć to służyć". Jak sam opowiadał, zaczynał od rzeczy małych - "zepsutego chodnika", którym trzeba było zainteresować odpowiednie instytucje, bo utrudniał życie innym.

Bóg dał mi serce dla Polski   Kilkadziesiąt osób wzięło udział w spotkaniu z Johnem Godsonem Urszula Rogólska /GN Mówił o wadze odpowiedzialności, o nielekceważeniu rzeczy małych, o dotrzymywaniu danego słowa i obietnic, o szczerości, kiedy nie jesteś w stanie ich dotrzymać, o otwartości na ludzi i byciu dla nich dostępnym, o złotej zasadzie: "Postępuj z innymi tak, jak byś chciał by inni postępowali z tobą". O uczciwości, nieodpłacaniu złem za zło i o stałej wierności Bogu, który uzdalnia do miłości, by kochać innych nawet kiedy jest to trudne. Nie krył, że każdą jego decyzję poprzedza modlitwa. Na kolanach.

Z uśmiechem mówił, że w Polsce zachwycają go polskie dziewczyny, polska kuchnia, przyroda, krajobrazy, a jednocześnie... boli powszechne narzekanie i ludzka zawiść...

Uczestnicy spotkania pytali o program nowej partii. Poseł mówił o liberalizmie gospodarczym, ułatwianiu rozwoju polskim małym i średnim firmom, a jednocześnie o konserwatyzmie światopoglądowym, konkretnej pomocy dla rodzin, zwłaszcza tych decydujących się na wychowywanie kolejnych dzieci.

Jest zdecydowany na start w wyborach do europarlamentu, ale istotniejsze są dla niego starania o fotel prezydenta Łodzi. Sceptycznie odniósł się do możliwości przywrócenia 49 województw, ale podsuwał przykłady województw, gdzie najważniejsze urzędy mają swoje siedziby w największych miastach -  nie tylko w stolicy województwa.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama