Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zwycięża tradycja

Wzruszeni i radośni wychodzą z tego widowiska zarówno widzowie, jak i aktorzy. Tak było i w tym roku.

To już taka nasza tradycja: zawsze w styczniu mamy jasełkowy maraton – śmieją się aktorzy amatorskiego Zespołu Teatralnego Parafii św. Elżbiety, podsumowując tegoroczne prezentacje „Jasełek tradycyjnych”.

– Graliśmy nawet dwa przedstawienia dziennie, a i tak zabrakło biletów. Widzowie przyjeżdżali do nas praktycznie z całej Polski, byli też z Czech, Austrii – mówi elżbietanka s. Jadwiga Wyrozumska, reżyser i kierownik zespołu. – I nie tylko frekwencja, ale także słowa gości potwierdzają, że widzom podoba się przyjęta przez nas formuła, by poprzestać na podstawowym biblijnym przekazie i ściśle trzymać się tradycji, pokazując ją w autentycznym cieszyńskim wydaniu – dodaje. Ta tradycja pomaga dobrze przeżyć radość betlejemskiej nocy także rodzinom, które uczestniczą w tym monumentalnym widowisku. – Dzieci tak żyją tym, co tu przeżywają, że ta radość udziela się wszystkim wokoło – potwierdzają członkowie zespołu, którzy na scenie stają wraz z dziećmi, a radosną atmosferę ze sceny przenoszą do domów. – Także widzów ciągle zachęcam, żeby przyjeżdżali całymi rodzinami i nie traktowali nas jako aktorów, ale by byli jednymi z nas – dodaje s. Jadwiga. Bohaterem tegorocznej edycji jasełkowej został tegoroczny jubilat: świętujący za kilka miesięcy 90. urodziny Franciszek Gajdzica, „od zawsze” zwołujący na scenę betlejemskich pasterzy. – Jestem szczęśliwy, że tu jestem, a tym bardziej w tym roku, bo w roli małego Jezuska występuje moja malutka prawnuczka Zuzia – mówi pan Franciszek, z uśmiechem poprawiając góralski kapelusz na głowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama