Nowy numer 3/2021 Archiwum

Gdzie tak naprawdę był żłóbek

– To była taka nasza mała wyprawa do Ziemi Świętej – uśmiechają się dziewczyny i chłopcy z cieszyńskiego „Kopernika”. – A Betlejem znaleźliśmy w naszym mieście przy ulicy Mickiewicza 13.

Cała klasa 3f z II LO im. M. Kopernika w Cieszynie bez wahania podjęła zadanie, jakie zaproponowała im katechetka Dorota Kania – wystawienie jasełek dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym.

Od cieszyńskich franciszkanów wypożyczyli alby, które założyły dziewczyny grające role aniołów. Swoją własną albę o. Ludwik Bujok wypożyczył samemu Józefowi, czyli Błażejowi. Licealistki, które wcieliły się w postaci pastuszków, i chłopcy jako trzej królowie sami zadbali o swoje kostiumy. Kamil trochę krzywo patrzył na „królewską sukienkę” jednej z koleżanek, którą miał założyć. Ale w końcu machnął ręką – bo czego się nie zrobi dla tych dzieci! Podczas przygotowań chwila paniki przyszła tylko raz – gdzie jest pasterski kij Józefa??? Na szczęście znalazło się coś na zastępstwo... kij od miotły. Spektakl można było zaczynać bez przeszkód!

– Wyjścia i wyjazdy z poprzednich lat, do Strumieńskiego Betlejem, do okazałych franciszkańskich żłóbków w kościołach w Cieszynie czy Górkach Wielkich, to dla naszej placówki zawsze przedsięwzięcie – trzeba przygotować do drogi prawie pięćdziesiątkę dzieci – mówi Urszula Szymala, katechetka w ośrodku Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem w Cieszynie przy ul. Mickiewicza 13. – Tym razem Betlejem przyszło do nas w postaci cieszyńskich maturzystów. – Oj, to chyba nie tak – mówią licealiści. – To my czuliśmy się tu jak w odwiedzinach u Pana Jezusa, który chciał być bliski najbardziej potrzebujących.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama