Rok temu o tej porze mieliśmy świeżo w pamięci zmarłą w Żywcu arcyksiężną Marię Krystynę Habsburg, która wielu ludziom dała powody do wdzięcznej pamięci, nie tylko swoją dobrocią, ale przede wszystkim wspaniałą postawą, pełną prostoty, mądrości i miłości. Zdążyli się podzielić swoją miłością także 10-letni chłopcy z Kóz: Patryk i Konrad, którzy zginęli tragicznie na przejściu dla pieszych. Potrąciła ich autem młoda kobieta odurzona amfetaminą. Przy ich grobie, tak jak przy rodzinnej krypcie arcyksiężnej w żywieckiej konkatedrze, wciąż widać modlących się ludzi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








