Nowy numer 43/2020 Archiwum

Przybędzie miejsc dla maluchów

Rodzicom Mateuszka nieraz zdarzyło się wracać do przedszkola sprzed budynku, bo maluchowi się przypominało: „Ja dziś jeszcze nie przytuliłem pani!”. A wyznania „Pani, ja cię kocham...” – to tu codzienność.

Gdybyśmy mieli z sześć par rąk i nóg – śmieją się Marzena Pasierbek i Aneta Dżugar, przedszkolanki maluchów w kęckim Niepublicznym Przedszkolu Katolickim im. Dzieciątka Jezus przy parafii Świętych Katarzyny i Małgorzaty. Bo czasem od pięknych kolorowych zabawek ważniejsze jest to, żeby wspiąć się pani na kolana, przytulić do niej, a czasem w zupełnie niespodziewanym momencie wyznać: „Pani, ja cię kocham...”.

Dzieci są tu przyjmowane do trzech grup. Dziś jest ich tu 75 – z całej gminy Kęty, a nawet Czańca czy Kóz. Mogłoby być więcej, ale tu – w budynku dawnego kina – nie ma już miejsc. – Pojawiły się jednak nowe możliwości. Wiele osób z Bulowic – największego sołectwa w gminie – pytało mnie czy nie dałoby się tam otworzyć przedszkola – mówi ks. dr Stanisław Cader, założyciel i dyrektor placówki. – Udało się nam znaleźć odpowiedni budynek. Już można zapisywać dzieci, od września zostaną tam uruchomione trzy oddziały. Warunki mamy wyśmienite, dostosowane do potrzeb najmłodszych – cieszy się ks. Cader. – Powstaną małe, kilkunastoosobowe grupy.

W każdej – podobnie jak w Kętach – będą pracować po dwie, a czasem i trzy panie. Miesięczna opłata za pobyt w przedszkolu to 150 zł. Za tę kwotę rodzice mają zagwarantowana opiekę nad dziećmi od 6.30 do 17.00 (a czasem i dłużej). Dodatkowy koszt to 6 zł dziennie za wyżywienie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama