Nowy numer 33/2018 Archiwum

Takiego papieża potrzebujemy

– Argentyńczycy to ludzie niezwykle emocjonalni. Nie dziwmy się więc, że z takim entuzjazmem zareagowali na wybór kard. Jorge Bergoglia – wyjaśnia ks. Antoni Kajzerek, który na przełomie lat 70. i 80. pracował jako misjonarz w Argentynie.

Sam ks. Antoni Kajzerek, emerytowany kapelan bielskiego aresztu śledczego, nie kryje radości, że to właśnie ten kraj wydał kolejnego następcę św. Piotra. – O ile znam Argentyńczyków, to już go uznają za świętego – mówi były misjonarz. – Doświadczenie podpowiada mi też, że w tym kraju, mimo ogromnego odsetka ochrzczonych, liczba praktykujących jest stosunkowo niewielka. Ci niepraktykujący będą uspokajać swoje sumienie tak: „mamy papieża, więc to wystarczy, nie musimy już chodzić do kościoła”.

Ks. Antoni Kajzerek wyjechał do Argentyny w 1979 r. Był proboszczem w parafii Coronel Du Graty. Obsługiwał dwa kościoły i kilkanaście szkół – organizował katechezę i przygotowywał dzieci do przyjęcia sakramentów św. Po przerwie na studia teologiczne w Hiszpanii, wrócił do Argentyny, gdzie wykładał teologię dogmatyczną i fundamentalną, pracował też jako sekretarz arcybiskupa Di Stefano w diecezji San Juan. Pierwszy w historii papież jezuita sprawił niespodziankę i radość jego współbraciom zakonnym.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma