Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Św. Maksymilian pomoże

Dzieci z parafialnej świetlicy przywiozły pod koniec maja z Niepokalanowa cenny dar. Pielgrzymka do klasztoru założonego przez ojca Kolbego odbyła się niemal w 30-lecie nadania jego patronatu nowowiejskiej parafii.

W Nowej Wsi od 2000 r. działa świetlica środowiskowa. Na zajęcia w salkach parafialnych pod kierunkiem Katarzyny Kajor uczęszcza ponad 50 dzieci. Odrabiają lekcje, przygotowują przedstawienia, prowadzą loterię, uczą się gospodarności i odpowiedzialności, poznają świat, jeżdżąc na wycieczki. Wiosną wychowankowie otrzymali zaproszenie na zwiedzanie parlamentu. Wówczas proboszcz ks. kan. Edward Kobiesa zaproponował, by wyjazd do Warszawy połączyć z nawiedzeniem sanktuariów. W drodze zatrzymali się w Częstochowie – na Mszę św. przed obrazem Czarnej Madonny. Kolejnym przystankiem był Niepokalanów i klasztor założony przez o. Kolbego.

W Niepokalanowie

Młodzi pielgrzymi zwiedzili tu muzeum św. Maksymiliana, zakonną remizę strażacką i wydawnictwo, w którym od blisko 90 lat drukuje się „Rycerza Niepokalanej”. W drewnianej kaplicy, pierwszym budynku, jaki powstał w Niepokalanowie, od gwardiana o. Stanisława Piętki otrzymali kapsułę zawierającą fragment włosa z brody o. Kolbego. Święty Maksymilian zapuścił długą brodę na misjach w Japonii. Po powrocie do kraju, na początku wojny, musiał ją zgolić. Brat fryzjer schował starannie szpakowate włosy z brody. Po śmierci o. Kolbego w Auschwitz, gdzie jego ciało spalono w krematorium, to jedyny ocalały materiał na relikwie. Po powrocie do Nowej Wsi zakupiono relikwiarz, rodzaj małej monstrancji do ukazywania wiernym relikwii św. Maksymiliana. Znajdą one swoje stałe miejsce na ołtarzu obok relikwii św. Jana Kantego. – Mam nadzieję, że ich obecność pobudzi parafian do żywego kultu naszego patrona – mówi ksiądz proboszcz.

Nasz patron

Sprowadzenie relikwii zbiega się w czasie z 30. rocznicą ustanowienia nowowiejskiej parafii, erygowanej 13 maja 1982 r., w rocznicę ocalenia z zamachu bł. Jana Pawła II i kilka miesięcy przed kanonizacją św. Maksymiliana. Jej pierwszy proboszcz i budowniczy kościoła ks. Gerard Jajecznica, który zmarł pięć lat temu, spoczywa przy wejściu do świątyni. W jej przedsionku w ubiegłym roku wmurowano tablicę upamiętniającą tutejszych rodaków pomordowanych w KL Auschwitz i innych obozach. Tablicę zdobi wizerunek o. Maksymiliana we franciszkańskim habicie, ukazanego na tle kolczastych drutów. Kościół został wzniesiony własnymi rękami parafian. Dziś konieczna jest wymiana kościelnego dachu. Pracowici i gospodarni mieszkańcy Nowej Wsi szykują się do tego zadania. – Ich ofiarność i zaangażowanie wspierają także wierni sąsiednich parafii, w których kwestujemy na rzecz wsparcia tego kosztownego przedsięwzięcia – mówi ks. Mieczysław Piela, wikariusz. Na pewno przyda się niezawodny patronat św. Maksymiliana nad trudnym dziełem.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma