Nowy numer 16/2018 Archiwum

Fedrowanie do ołtarza

Większość parafian przez całe życie pracowała w pobliskiej kopalni. Z górnictwem był też związany ich obecny proboszcz. Dziś razem szukają pokładów tego, co w nich najwartościowsze.

Ksiądz Eugeniusz Burzyk, który przed ponad trzema laty objął obowiązki proboszcza w parafii Matki Bożej Bolesnej na osiedlu Brzeszcze, mówi z przekonaniem: – Gdyby nie kopalnia „Brzeszcze”, tej parafii by nie było. Dziś większość spośród jej 9250 mieszkańców to emeryci górniczy i ich rodziny. Czują się częścią Kościoła. Proboszcz tłumaczy, że praca duszpasterska to trochę tak jak praca w górnictwie. – W duszpasterstwie chodzi nie tylko o tych, na których zawsze można liczyć. Czasem najwartościowsze pokłady znajdują się bardzo głęboko. Z naszej strony, kapłanów, trzeba wysiłku, aby je wydobyć i doprowadzić do ołtarza – tłumaczy proboszcz. To dzięki parafianom udaje się łączyć to, co materialne, z tym, co duchowe. Prosto z powstałego w ostatnich latach dużego parkingu można wejść do kościoła. Na razie tylko do przedsionka, bo kościół jest zamknięty, ale w planach jest otwarcie świątyni na codzienną adorację Najświętszego Sakramentu przed wieczorną Eucharystią, a w dalszej perspektywie – przez cały dzień.

Już teraz w każdy czwartek można tu adorować Jezusa od 7.00 rano do wieczora z członkami Honorowej Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa. – Niedawno podświetliliśmy nasz ołtarz, u podstawy którego widnieją postaci apostołów podczas ostatniej wieczerzy. Jest widoczny także z przedsionka i przyciąga do Chrystusa – mówi ks. Burzyk. – Uruchomiliśmy też system komputerowy, który informuje na dużym ekranie, w którym z sześciu konfesjonałów akurat spowiada ksiądz. To jedyny tego typu system w Polsce. Drogą do ołtarza stał się również remont rozbudowanych pomieszczeń parafialnych. W nowocześnie zaaranżowanych salach spotykają się wszystkie wspólnoty, a wkrótce zostanie tu uruchomiona kawiarnia. – Bo przedłużeniem Eucharystii są nasze wzajemne relacje zgodne z Ewangelią – dodaje proboszcz. Ks. Burzyk zauważa, że trudno mówić o duchowych owocach wszystkich przedsięwzięć już teraz. – Naszym zadaniem jest wychowywanie – nie waham się powiedzieć – elit, z których wyrosną animatorzy; ludzi, którzy mogą zapewnić rozwój i przyszłość Kościoła. To zadanie wzięły na siebie istniejące w parafii wspólnoty. Spotykają się m.in.: ministranci, schola, zespół muzyczny i formacyjna grupa młodzieży, dzieci o specjalnych potrzebach, Domowy Kościół, grupa Modlitwy Matek, grupa AA, róże różańcowe, Krąg Biblijny, koło Radia Maryja, grupa misyjna, Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa, zespół charytatywny, grupa katechezy dorosłych, a także chór parafialny Canticum Novum. Grupą do zadań specjalnych nazywa proboszcz kilkunastu młodych, którzy wspierają go w nowatorskich metodach duszpasterskich. Taką jest m.in. komiks, ukazujący się w parafialnym tygodniku „Mater Dolorosa”, rozchodzącym się w ponad 500 egz. Jakub Jarnot i Małgorzata Kuderska przygotowują krótki komentarz do Ewangelii, który towarzyszy refleksji „Niedzielnego espresso z Proboszczem”. Młodzież rozprowadza też prasę, książki autorstwa ks. Burzyka, a także przygotowuje upominki dla chorych oraz uczniów miejscowej szkoły. Rzesze parafian przyciąga także w każdy drugi wtorek miesiąca o 18.00 Msza Święta i nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała, które prowadzi grupa Odnowy w Duchu Świętym „Emaus” z Bestwiny z zespołem Fausy- stem.

Okiem proboszcza

Ks. Eugeniusz Burzyk, proboszcz w Jawiszowicach od 3,5 roku – Wartościowi ludzie, którzy przychodzą do kościoła regularnie, są podstawą w budowaniu życia duszpasterskiego. Ale co zrobić z tymi, których nie ma na Eucharystii? Uważam, że w Kościele musi się dziać coś niekonwencjonalnego, co ich przyciągnie i zatrzyma. Wiem, że wielu przyszło do naszej świątyni z ciekawości: śledzili prowadzone przeze mnie strony internetowe, Facebooka czy też czytali nowocześnie wydawaną gazetkę parafialną. Skutecznym sposobem okazał się także komputerowy system zapraszający do spowiedzi przez informacje wyświetlane na dużym ekranie. Ktoś przyjechał z ciekawości i przystąpił do spowiedzi, bo tym zaproszeniem poczuł się wezwany. Myślę, że droga do istoty, do Pana Jezusa, może dziś skuteczne prowadzić przez oryginalne, kreatywne pomysły.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma