• facebook
  • rss
  • Niebo między okładkami

    Urszula Rogólska

    dodane 16.11.2017 00:00

    O poszukiwaniu dobra w każdym człowieku, o tym, że „każda dusza to inny świat” i że nigdy nie napisałby książki, która nie daje nadziei – opowiadał w Cieszynie pisarz Jan Grzegorczyk.

    Największą popularność przy- niosła mu seria książek o ks. Groserze. Tuż za nimi plasują się te napisane z dominikaninem o Janem Górą oraz te, w których głównym bohaterem jest… Boże miłosierdzie. Jest jeszcze jedna książka Jana Grzegorczyka: „Niebo dla akrobaty” – o codzienności w hospicjum – która zmieniła już wiele życiorysów. Sam autor mówi, że słowo „niebo” można by w tytule zastąpić słowem… „piekło”, bo rzeczywistość choroby nowotworowej nie jest tematem lekkim. Ale wtedy to nie byłaby jego książka. Jan Grzegorczyk spotkał się ze swoimi czytelnikami i wolontariuszami cieszyńskiego Hospicjum im. Łukasza Ewangelisty w bibliotece miejskiej w Cieszynie. Spotkanie poprowadziła pisarka Joanna Jurgała-Jureczka. – Bez sensu jest pisać książkę, która byłaby pozbawiona nadziei, i dawać ją do czytania osobom chorym czy z rodzin chorych. Bo one nie szukają tego, by ktoś im mówił, na jakim okropnym etapie życia się znaleźli.

    Oni szukają… nadziei – mówił pisarz. Tytuł książki nawiązuje do jednej z opisanych w niej historii – poruszającego się o kulach Chorwata, który wykonuje ogromny wysiłek, by pokonać kolejne stopnie schodów. Podobny wysiłek podejmują chorzy, przechodząc na drugą stronę życia. – Nie sposób opisać rzeczywistości hospicyjnej – mówi Dorota Kania, prezes cieszyńskiego hospicjum. – Dlatego też każda forma przybliżenia jej – jeśli tylko jest podejmowana z sercem – jest dla nas błogosławieństwem. W książce „Niebo dla akrobaty” najcenniejsze jest to, że dzięki niej trafiają do nas nowi wolontariusze… Atmosfera cieszyńskiego spotkania przypominała klimat książki. Bo choć wśród tematów były śmierć i choroba, nie brakowało też chrześcijańskiej nadziei, dowcipu, pogodnego patrzenia na rzeczywistość, a nawet… rosyjskich pieśni w wykonaniu gościa. Jan Grzegorczyk mówił także o swojej przyjaźni z Romanem Brandstaetterem, ks. Janem Twardowskim, o. Janem Górą. Nawiązując do słów Jezusa z „Dzienniczka” s. Faustyny, że „Każda dusza to inny świat”, podkreślił że to właśnie różnorodność prawdziwych ludzi jest dla niego twórczą inspiracją.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół