• facebook
  • rss
  • Uzbierali 233 415,25 zł dla hospicjum

    Urszula Rogólska

    dodane 14.06.2017 22:24

    85 szkół wzięło udział w tegorocznej edycji kampanii "Pola Nadziei", zbierając pieniądze na działalność Hospicjum św. Jana Pawła II. Dziś spotkali się w Bielsku-Białej na podsumowaniu akcji.

    Uczniowie i nauczyciele 85 szkół z Bielska-Białej, powiatu bielskiego, żywieckiego, a także goście honorowi, spotkali się dziś w bielskim kościele NMP Królowej Polski, z członkami Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego, prowadzącego stacjonarne Hospicjum św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej, na gali podsumowującej tegoroczną, 13. edycję "Pól Nadziei". Kampanii towarzyszyło hasło: "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem".

    Wśród gości byli parlamentarzyści: Grzegorz Puda, Stanisław Pięta i w imieniu posła Stanisława Szweda, dyrektor jego biura poselskiego - Maksymilian Pryga oraz Jacek Kruwult - prezydent Bielska-Białej, przedstawiciele władz samorządowych i Kościołów: rzymskokatolickiego z bp. Piotrem Gregerem i ewangelicko-augsburskiego - z bp. seniorem Pawłem Anweilerem.

      Bp Piotr Greger z młodzieżą z Kobiernic, zaangażowaną w Pola Nadziei
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Jak mówiła podczas gali Grażyna Chorąży, prezes SSH, dzięki organizowanym przez szkoły kiermaszom, festynom, aukcjom, koncertom, przedstawieniom, piknikom rodzinnym oraz kwestom w supermarketach i przed kościołami, udało się zebrać 233 415,25 zł, które wspomogą codzienną działalność hospicjum: zapewnią chorym opiekę lekarską, usługi pielęgniarskie, rehabilitację przyłóżkową i pomoc psychologiczną dla chorego i jego rodziny.

    Stowarzyszenie hospicyjne nadało także tytuły honorowych członków pięciu osobom szczególnie zaangażowanym we wspieranie go w różnoraki sposób: Małgorzacie Szwed - przewodniczącej Beskidzkiej Izby Pielęgniarek i Położnych, doktor Agnieszce Gorgoń-Komor - prezes zarządu oddziału beskidzkiego Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Grzegorzowi Nowińskiemu, właścicielowi restauracji "Lunita", zapewniającej posiłki dla podopiecznych placówki oraz Urszuli Zgóralskiej i Helenie Dyduch, za wieloletnią pracę związaną z pozyskiwaniem 1 procenta podatku na rzecz SSH. Dyplomy potwierdzające nadanie tytułu wręczył wyróżnionym ks. Piotr Schora SDS, kapelan SSH.

      Tegoroczne laureatki tytułu honorowego członka Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Od października - kiedy hospicjum rozpoczęło swoją działalność - do maja, dzięki pieniądzom pozyskanym przez młodzież, udało się pokryć prawie 20 procent wydatków związanych z utrzymaniem placówki. W sumie, podczas wszystkich 13 edycji, uczniowie zebrali 2 196 972,20 zł. Dotychczas hospicjum, w którym przygotowane jest 28 łóżek, przyjęło 85 pacjentów. Obecnie na oddziale przebywają 24 osoby.

    Spotkanie rozpoczęło nabożeństwo ekumeniczne, któremu przewodniczył biskup Piotr Greger. Obok niego przy ołtarzu stanęli: ks. Piotr Schora - kapelan SSH, ks. Michał Pastuszka - proboszcz parafii salwatoriańskiej oraz ks. radca Waldemar Szajthauer z Kościoła ewangelicko-augsburskiego.

    Bp Greger zwrócił uwagę, iż idea "Pól Nadziei", która przywędrowała do Polski ze Szkocji, przypomina o ludziach o nieuleczalnie chorych, cierpiących, przebywających na co dzień w domach czy hospicjach.

    - Wszystkie działania podejmowane przez ludzi dla ludzi, przez zdrowych na rzecz chorych są podyktowane tym, abyśmy nieśli słowo pociechy i budzili w innych poczucie nadziei. To zadanie z pewnością do łatwych nie należy. Pole wskazuje na rzeczywistość, którą trzeba właściwie zagospodarować. Można dane pole przysposobić tak, że będzie przynosiło fantastyczne owoce, ale można to samo pole zniszczyć, zaprzepaścić, sponiewierać, nie wykorzystując nadarzającej się szansy i okazji. Problem leży w człowieku, od niego to zależy, od jego zrozumienia sytuacji, zaangażowania, chęci poświęcenia swojego czasu, kwalifikacji, zdobytych umiejętności, aby kwestia oczekiwanych owoców pola była jedną ze spraw priorytetowych - mówił bp Greger zgromadzonym.

      Goście gali Pól Nadziei 2017
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Biskup przywołał także osobę śp. ks. Jana Kaczkowskiego, pomysłodawcy i prezesa Hospicjum św. Pio w Pucku, którego poznał prowadząc rekolekcje Domowego Kościoła w niedalekim Swarzewie. Jedną z elementarnych zasad posługi hospicyjnej, na jaką zwracał uwagę ks. Jan, było podmiotowe traktowanie człowieka.

    - Nie wolno wpierw dostrzegać choroby, za którą ukryty jest człowiek, ale najpierw trzeba widzieć człowieka, który doświadcza stanu chorobowego - mówił bp Greger, dziękując wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w tegoroczną 13. edycję.

    Z kolei ks. Szajthauer odwołał się do słów św. Pawła z I Listu do Koryntian: Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; z nich zaś największa jest miłość".

    - By człowiek wydawał właściwe owoce, potrzeba aby jego pole serca zostało właściwie uprawione - mówił ks. Szajthauer, przywołując przypowieść Jezusa o rzucanych przez siewcę ziarnach. - Gdy Bóg przemienia ludzkie serce mocą swojego Słowa, rodzi się w nim żywa wiara.

    Jak wyjaśnił ksiądz radca, wiara kieruje wzrok i serce człowieka na Jezusa Chrystusa - człowiek pragnie żyć i postępować tak, jak żył i postępował Jezus. Jednakże wiara bez uczynków jest martwa. Człowiek owocuje miłością, czerpiąc z bogactwa miłości Bożej, aby ubogacać siebie, ale też zwraca swoja miłość w stronę drugiego człowieka - każdego bez wyjątku, także tego, który jest w potrzebie, cierpiący, chory, by z nadzieją patrzył w przyszłość. - Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie było uprawiane pole waszych serc - słuchanie Słowa i mocą Ducha Świętego - dodał ks. Szajthauer, życząc, by to pole wydawało owoce ludzkiego serca.

    Po nabożeństwie o działalności hospicjum, które od października przyjmuje chorych, a także o przebiegi tegorocznych "Pól Nadziei" poinformowała Grażyna Chorąży - prezes SSH.

      Najbardziej zaangażowani odebrali dyplomy i puchary Pól Nadzei
    Urszula Rogólska /Foto Gość

    Hospicjum poświęcił bp Roman Pindel 24 września 2016 r. - Podjęliśmy decyzję o uruchomieniu 15 miejsc na własny koszt, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia nie ogłaszał nowych konkursów do 2019 roku.

    Dzięki niesamowitym staraniom pana wiceministra Stanisława Szweda, NFZ dał się przekonać, że prowadzenie tak potrzebnego miejsca nie można zrzucić na barki ludzi, którzy już i tak wiele poczynili starań, aby go wybudować i wyposażyć, zgodnie z wymogami NFZ.

    - Starania związane z ogłoszeniem konkursu podjęła również pani Ewa Żak oraz poseł Grzegorz Puda - mówiła Grażyna Chorąży. W konsekwencji ogłoszono konkurs, dzięki któremu hospicjum otrzymało dofinansowanie do 16 miejsc i stowarzyszenie mogło uruchomić drugą kondygnację budynku. Do dziś SSH poniosło koszty w kwocie 1 mln 213 tys. zł. Pierwsze dofinansowanie ma wpłynąć w czerwcu. - Jednak cały czas będziemy uzależnieni od ludzi dobrej woli i wielkiego serca - dodała prezes Chorąży.

    Na zakończenie spotkania przedstawiciele szkół biorących udział w tegorocznej kampanii odebrali pamiątkowe dyplomy gratulacyjne i puchary.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół