• facebook
  • rss
  • Po latach ciszy

    dodane 16.02.2017 00:00

    Od Mszy Świętej w kościele św. Maksymiliana rozpoczęło się pełne wzruszeń i wspomnień spotkanie. Wzięli w nim udział krewni żołnierzy NSZ ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

    Ks. prał. Władysław Nowobilski, brat partyzanta, mówił o bólu, jaki przeżywali przez kilkadziesiąt lat najbliżsi, znosząc nie tylko stratę poległych i pomordowanych, ale także szkalujące ich propagandowe ataki. – Władze robiły wszystko, żeby wymazać ich z pamięci jako bohaterów, którzy polegli w imię miłości do ojczyzny. Tylu ludzi dało sobie wmówić, że to byli bandyci, a rodziny cierpiały rozmaite szykany – mówił ks. prał. Nowobilski. Jak podkreślał Łukasz Lewandowski, prezes Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy NSZ VII Okręgu Śląskiego, które zostało zarejestrowane w grudniu ubiegłego roku w Żywcu, jest to pierwsze takie spotkanie środowiska rodzin partyzantów „Bartka”, inaugurujące zarazem działalność stowarzyszenia. – Przez tyle lat nie tylko nie było wiadomo, co się stało z potajemnie wywiezionymi partyzantami.

    Dostępne jest 45% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół