• facebook
  • rss
  • Peregrynacja rok temu: w Przecieszynie

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 18.12.2016 08:49

    Przed rokiem peregrynujące znaki Bożego miłosierdzia gościli wierni parafii w Przecieszynie. Wraz z wiernymi i proboszczem ks. kan. Jackiem Pawłem Przybyłą obraz Jezusa Miłosiernego powitał bp Piotr Greger.

    - Jezu Miłosierny, ufamy Twemu miłosierdziu i prosimy: uczyń nas świadkami miłosierdzia, abyśmy dla każdego mieli słowo przebaczenia. "W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście" - św. Janie Pawle, módl się za nami, abyśmy zrozumieli głębię Bożego miłosierdzia, byśmy osobiście doświadczyli Bożego miłosierdzia i byli miłosierni jak nasz Ojciec w niebie, ponieważ wiemy, że miłosierni miłosierdzia dostąpią... Dziękujemy, Chryste - mówił ks. Przybyła podczas powitania obrazu Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. Faustyny i św. Jana Pawła II.   W imieniu parafian ks. Jacek Paweł Przybyła powitał wizerunek Jezusa Miłosiernego i relikwie Apostołów Bożego Miłosierdzia
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    - Obecność miłosierdzia w życiu człowieka uśmierza spory i nienawiści, uzdalnia do okazywania braterstwa. Niech czas nawiedzenia w naszej wspólnocie parafialnej w Przecieszynie uruchomi w nas większą wyobraźnię miłosierdzia i gotowość spełniania uczynków miłosierdzia z pożytkiem dla duszy i ciała - dodał ks. Przybyła.

    - Po raz kolejny powraca dzisiaj - odczytane na nowo na kanwie Ewangelii - jedno z najważniejszych zadań chrześcijańskiego życia: wezwanie do nawrócenia, apel o to, abyśmy powrócili w ramiona miłosiernego Ojca. Słowo to pozwala nam jeszcze lepiej zrozumieć, że miłosierdzie Boga i nawrócenie człowieka to dwie rzeczywistości ściśle ze sobą połączone, których nie wolno od siebie odseparować. W przeciwnym razie mamy do czynienia ze zniekształceniem orędzia Ewangelii. Kto szuka Bożego miłosierdzia bez odwrócenia swojego serca od popełnionego zła i w oderwaniu od prawa miłości, ten działa na próżno. Miłosierdzie bowiem dotyka serca skruszonego. Jest ono dla tych, którzy uznają swój grzech i podejmują decyzję o zerwaniu z wszystkimi jego przyczynami - podkreślał bp Greger w homilii.   Uroczystej liturgii przewodniczył bp Piotr Greger
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

    - Ten Miłosierny Jezus, tak jak syn czekający na Ojca, przychodzi dziś do was dosłownie - w znakach peregrynacyjnych. Popatrzmy na chwile na ten obraz, kopię obrazu z Łagiewnik. On się trochę różni w dwóch szczegółach od pierwszej wersji obrazu, jeszcze z tradycji wileńskiej: w pierwszym ujęciu Pan Jezus stoi wyraźnie w miejscu. To zapis sceny, kiedy Pan Jezus tuż po zmartwychwstaniu przychodzi do Wieczernika przez zamknięte drzwi i spotyka się z apostołami, którzy klęczą przed Nim. Chrystus stoi i patrzy na nich. Natomiast w tym obrazie Chrystus wyraźnie kroczy, a jego stopy są stopami człowieka, który idzie, przemierza drogę. Druga różnica to Jego oczy: Chrystus nie patrzy w dół, ale patrzy przed siebie. Wypatruje z miłością człowieka, tak jak wypatrzył Zacheusza, syna marnotrawnego i wielu innych. To po to jest ta peregrynacja - abyśmy dali Chrystusowi okazję i pozwolili na nasze spotkanie z Nim: z Tym, który przechodzi przez ten kościół, przez parafię, nasze domy, i pozwolili spotkać się z Jego spojrzeniem, pełnym miłości i przebaczenia, bo jest to spojrzenie przepełnione miłosierdziem - wskazywał bp Greger.

    Powitalna Eucharystia rozpoczęła w Przecieszynie Dobę Miłosierdzia, adorację znaków Bożego miłosierdzia - obrazu i uczczenia relikwii Apostołów Bożego Miłosierdzia.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół