• facebook
  • rss
  • W Bukowinie...

    dodane 15.09.2016 00:00

    W drogę zabrali to, co mają najcenniejszego – słowo Boże. Dobroczyńcy obdarowali ich jeszcze pudłami słodyczy dla najmłodszych. Diakoni krakowskiego seminarium duchownego odwiedzili polskie wioski w Rumunii.

    To był już czwarty wyjazd diakonów seminarium krakowskiego do naszych rodaków w Rumunii. – Odwiedziliśmy miejscowości: Nowy Sołoniec, Poiana Micului i Plesza – opowiada dk. Wojciech Grzegorzek. – Zyskaliśmy duszpasterskie doświadczenie, które pozostanie w pamięci na długo. Mieliśmy też okazję poznać lokalne zwyczaje i posłuchać miejscowej gwary, a także nauczyć się kilku słów po rumuńsku. W tym roku diakoni przygotowali rekolekcje dla dzieci i młodzieży, nawiązujące swoją nazwą do znanego programu telewizyjnego. Inicjatywie „The Voice of Father”, towarzyszyły słowa „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec” (1J 3, 1) i rozważania treści modlitwy „Ojcze nasz”. – Każdego dnia zapraszaliśmy na adorację, konferencję, zabawy i pracę w grupach, Mszę Świętą z kazaniem rekolekcyjnym, a wieczorem – film – kontynuuje dk. Wojtek. – Rekolekcje były prowadzone równocześnie w trzech miejscowościach, w których mieszkali diakon i kleryk. Zaprosiliśmy młodych do wsłuchania się w głos Ojca skierowany do nas przez Modlitwę Pańską, którą wypowiadamy codziennie, a może nie zawsze zastanawiamy się nad jej głębią. Każdego dnia rozważaliśmy kolejną prośbę modlitwy, nawiązując do uczynków miłosierdzia, do jakich nas inspiruje i zachęca.

    Diakonom udało się także wybrać z miejscową młodzieżą na dwudniową wycieczkę na szlaki Bukowiny, a swój pobyt zakończyli pielgrzymką do bazyliki mniejszej w Kaczyce, gdzie znajduje się kopia ikony Matki Bożej z Częstochowy. – Na Bukowinie nasi rodacy mieszkają od lat 20. XIX wieku. Wszędzie spotykaliśmy się z gościnnością i otwartością mieszkańców – mówi dk. Grzegorzek. – Tam czas płynie zupełnie inaczej – nikt nigdzie się nie śpieszy. Sklep jest otwarty do 10 rano, a potem od 16 do wieczora – jest miejscem, gdzie można się spotkać i porozmawiać. Rozpoczęcie Eucharystii 5 minut wcześniej lub później, albo nawet godzinne spóźnienie na umówione spotkanie, nie jest niczym zaskakującym. Wszyscy są dla siebie cierpliwi i pozytywnie nastawieni. Diakoni podkreślają, że Polacy z Bukowiny są bardzo otwarci na turystów i pielgrzymów z Polski – w każdej z wiosek znajduje się Dom Polski, który zapewnia noclegi gościom. W Poianie Miculi jest ponadto Dom Pielgrzyma. – Dziękujemy Bogu, że dał nam ten czas – dodają klerycy. – A także naszym przełożonym z seminarium za pomoc w organizacji podróży; tym, którzy wspierali modlitewnie i materialnie; firmie Skawa, która przekazała w dużej ilości słodycze dla dzieci; kapłanom, którzy pomogli nam zgromadzić pieniądze na realizację tego dzieła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół