• facebook
  • rss
  • On cierpi w drugim człowieku

    dodane 04.08.2016 00:00

    – Ten dzień pokazuje sens naszej wiary, pokazuje moc miłosierdzia – po krzyżu przychodzi zwycięstwo. Tylko trzeba zaufać Jezusowi – mówi Filip Księżyc z Brzezinki.

    W milczeniu i skupieniu młodzi diecezjanie bielsko-żywieccy uczestniczyli w papieskiej Drodze Krzyżowej na krakowskich Błoniach. Byli bardzo poruszeni. Słuchali i patrzyli – w ciszy i skupieniu. – W naszym świecie jest wiele cierpienia, które trudno wytłumaczyć, ale wiemy też, że wszystko to poniósł na krzyż sam Jezus – podkreśla Kasia Wróbel z Żywca. – Jednak na krzyżu się nie skończyło. Jezus zmartwychwstał, żyje! Z Nim cierpienie jest już inne. Z tym tematem jest mocno związane miłosierdzie. Papież nam tu codziennie o tym mówi. Być miłosiernym to znaczy zauważać problemy innych, umieć przebaczyć, umieć być z człowiekiem potrzebującym.

    – Ta chwila refleksji jest nam bardzo potrzebna, żeby jeszcze więcej wynieść z tego czasu ŚDM – uważa Marysia Prochownik z Żywca. – Kiedy tu przyjechałam, byłam smętna, teraz jestem bardziej radosna, widzę głębszy sens naszej wiary i to, że muszę patrzeć dokoła, muszę widzieć potrzeby innych. – Przyjechałam tu, bo chciałam zobaczyć, że Jezus naprawdę żyje. I widzę Go – w każdym człowieku, którego spotykamy, w każdym człowieku, który potrzebuje pomocy – dodaje Zosia Wnętrzak z Kocierza. – Zapamiętam na całe życie to, co się tutaj dzieje – podkreśla Weronika Pilarczyk. – Bardzo uważnie słucham słów o miłosierdziu. Choćbym upadła nieskończoną ilość razy, muszę powstać. A siłę do tego daje właśnie Bóg... Skoro On sam mi przebacza, tym bardziej ja powinnam przebaczać innym. Bez przebaczenia nie będzie miłości na świecie. – Ten dzień jest bardzo ważny. Sednem jest autentyczne spotkanie z Jezusem – zaznacza s. Leonia Majchrzak, serafitka, opiekunka żywieckiej grupy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół