• facebook
  • rss
  • Lawina

    ks. Jacek Pędziwiatr

    dodane 12.07.2016 15:03

    Nie można nie pojechać na Franciszka.

    Jeżeli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem, to... To zapinaj narty i zmykaj stąd, bo to oznacza, że zaczęła schodzić lawina.

    To jeden z dowcipów dawno już minionego, tegorocznego sezonu narciarskiego, którym można jakoś ogarnąć i znamienite, historyczne wydarzenia, w rodzaju papieskiej pielgrzymki.

    Pamiętam tę pierwszą, sprzed 37 lat. Sąsiad donosiciel chodził i notował, w których oknach ludzie powstawiali dekoracje z Matką Boską Częstochowską i biało-żółtymi wstążkami. Z tłumem wiernych szedłem przez moje rodzinne miasto z albą pod pachą, żeby służyć do Mszy św. w Birkenau. Cisza była przejmująca. Ormowcy w kaskach i z białymi pałkami ćmili śmierdzące papierosy. Nie wolno się było zwolnić ze szkoły ani z pracy, a i tak ciżba na ulicach była niewyobrażalna. Tak ruszyła lawina, podsycana następnymi papieskimi wizytami w ojczyźnie, włącznie z peregrynacją następcy Jana Pawła II, Benedykta. Lawina, która z pomocą Ducha, zmiotła stare i odnowiła oblicze tej ziemi.

    W ostatnich miesiącach zrobiono wiele, żeby nas zniechęcić do obecności papieża Franciszka. Przyrównywano ją do kataklizmu pokroju lawiny, przed którym najbezpieczniej uciec, zaszyć się gdzieś i nie wystawiać nosa. Nie bez sukcesu: tylko na samym Podbeskidziu szykowaliśmy się na przyjęcie co najmniej dziesięciu tysięcy zagranicznych uczestników Światowych Dni Młodzieży, których liczba stopniała o połowę. W podobnych proporcjach zrezygnowały nasze, miejscowe nastolatki.

    Nie ma sensu tego odwracać. Pozostaje apel do średniego i starszego pokolenia. Kochani: jeżeli drzemie w was jeszcze iskra młodości, jeśli miażdżyca nie skorodowała jeszcze do cna niegdysiejszej odwagi poznawania ludzi i świata, ugotujcie parę jajek na twardo, zróbcie z osiem kanapek, kupcie konserwę turystyczną - nieważne, że niezdrowa, skoro budzi wspomnienia - weźcie herbatę do termosu i butelkę wody mineralnej. I ruszcie na spotkanie chwili jedynej w swoim rodzaju: wizyta papieża, to jakby sam Pan Jezus do nas przyjechał. Przekonywaliśmy się o tym tyle razy, przed laty. Kto wie, jaka tym razem lawina ruszyć się zdoła. Nie może nas tam nie być.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • marian65
      12.07.2016 21:26
      Można, zwłaszcza jeśli ludzie słyszą apele żeby ich rodziny przyjęły pielgrzymów za darmo (i słusznie) a sami mają płacić za pobyt na ŚDM. Kto wpadł na pomysł takiego nierównego traktowania? Można jeśli słyszą że wolontariusze mają płacić bo kosztuje ich pobyt. A ich praca nie? To prawda że w komitecie organizacyjnym mają płacone? Jeśli tak, nie mogą robić jak wolontariusze za darmo, a nawet dopłacić? Młodzi ludzie są szczególnie wyczuleni na hipokryzję. Sorry ale wygląda jakby ktoś zamiast inwestować w młodzież postanowił na niej zarobić. I stracił dwa razy. Sugerowanie „jaka ta młodzież jest zła” nie pomoże. Odwoływanie się do starszych którzy gości mają przyjąć nie pytając o zapłatę (i słusznie) ale jak chcą posłać dzieci na ŚDM to niech płacą, nie pomoże. Szczególnie że ci starsi pamiętają pielgrzymki papieża do Polski które też kosztowały a nikt nie kazał płacić. Żal jeśli zamiast dostrzec, błędy próbuje się zrzucać na innych nie mówiąc o wzbudzaniu poczucia winy. Strzał w kolano Kościoła to co robi przy okazji ŚDM. Takie jest moje zdanie. PS. Mam nadzieję, że ten komentarz puścicie. Nie chciałem nim nikogo urazić tylko pokazać problem i to duży jaki ma Kościół niestety „na własne życzenie”
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół