• facebook
  • rss
  • Oświęcim: Szli po raz piąty. Z miłości do człowieka

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 15.05.2016 21:40

    Uliczne poparcie dla życia i wartości rodziny wyraziło ok. 1,5 tys. osób. Znacznie więcej wzięło udział w rodzinnym pikniku na terenie wokół Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4. Święto życia rozpoczęła Eucharystia, której przewodniczył bp Piotr Greger.

    Obrońcy życia i rodziny spotkali się na modlitwie w kościele św. Maksymiliana. To przedstawiciele tutejszej parafii, a raczej działających przy niej wspólnot modlitewnych i apostolskich, m.in. Domowego Kościoła Ruchu Światło Życie, Akcji Katolickiej, Bractwa Trzeźwości, a także stowarzyszenia "Abstynencja", byli inicjatorami tego przedsięwzięcia 5 lat temu.

    - Wtedy obawialiśmy się, jaka będzie reakcja ludzi, jak zostaniemy odebrani, ale jakoś poszło - i tak zostaliśmy organizatorami kolejnych edycji. Początkowo oświęcimskie marsze były jedynymi w naszej diecezji bielsko-żywieckiej, więc przyjeżdżały rodziny z daleka, z innych miast. Teraz marsze odbywają się też w Bielsku-Białej i Cieszynie, więc gości spoza naszej okolicy jest mniej, ale, jak się okazuje, wcale uczestników nie ubywa. I to bardzo cieszy, podobnie jak coraz bardziej sprzyjająca rodzinie atmosfera - mówi Adam Bilski, od początku zaangażowany w Marsze dla Życia i Rodziny w Oświęcimiu.

    Na czele pochodu widać było także małżonków Marię i Jana Plewów, kilka lat temu parę  diecezjalnych moderatorów w Domowym Kościele. - To jest wielka radość, kiedy widzi się, że ludzie pozostają obojętni   Na czele pochodu maszerowali średniowieczni bohaterowie...
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    wobec spraw rodziny. Nad przygotowaniem takiego przedsięwzięcia pracuje się przez wiele miesięcy, czasem sił już brakuje, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy się tu spotkać już po raz piąty. Bogu dziękujemy, że obdarzył nas taką wspaniałą pogodą. Jest pięknie! - mówili zgodnie małżonkowie.

    Tym razem obchody Święta Życia i Rodziny trwają w Oświęcimiu dwa dni. Po niedzielnej Mszy Świętej, marszu i pikniku dla rodzin, na poniedziałek zaplanowana jest sesja, adresowana zwłaszcza do młodzieży ponadgimnazjalnej, pomagająca w odkryciu wartości życia rodzinnego i uzupełniona o świadectwo małżonków, którzy opowiedzą, jak wygląda codzienność chrześcijańskiej rodziny.

    Co roku oświęcimskie marsze mają swój temat przewodni. W tym roku było nim odwołanie do rocznicy chrztu Polski. Oświęcimianie maszerowali pod hasłem: " Chrześcijańska rodzina opoką Polski", a zaplanowana na poniedziałek sesja rozwijać będzie również temat: „1050 lat chrześcijańskiego dziedzictwa siłą Narodu i Polskiej Rodziny”.
     

    Razem - dla rodziny

    Nad marszem i sesją patronat - wraz z bp. Romanem Pindlem, prezydentem Januszem Chwierutem i starostą Zbigniewem Starcem - objęła premier Beata Szydło, która skierowała do uczestników list. Dziękując organizatorom za podjęcie tej inicjatywy, premier Szydło podkreślała, że rodzina jest prawdziwym fundamentem społeczeństwa i przekazywania wartości kulturowych, które kształtują naszą tożsamość.

    - Potrzebujemy wysiłku i współpracy wielu środowisk, by ogromne znaczenie polskiej rodziny dostrzec i dowartościować - pisała premier, deklarując podejmowanie przez rząd kolejnych - obok programu 500+ - działań na rzecz wspierania polskich rodzin.

      Rodzinnie podczas liturgii...
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    Bp Piotr Greger, którzy przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii, w homilii podkreślał: - W roku Jubileuszu Miłosierdzia pragniemy przejść po raz piąty ulicami Oświęcimia, aby dać świadectwo, że chrześcijańska rodzina jest opoką Polski.

    Bp Greger wskazywał przy tym, że konieczne jest, byśmy w duchu wiary szukali odpowiedzi na pytanie o współczesne wyzwania stojące przed polskim narodem.

    - Mnożą się zamachy na ludzkie życie, dlatego tym bardziej konieczne jest podjecie wysiłku, by ocalić każde ludzkie życie - mówił kaznodzieja, zachęcając do budowania takiej atmosfery w społeczeństwie, by życie ludzkie mogło być w nim chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

    - Nie możemy nie opowiedzieć się po stronie życia - dodawał bp Greger. - Nikt nie ma prawa wymawiać się od osobistej służby. Liczy się miłość do człowieka, której przejawem jest troska o poszanowanie jego istnienia!

    Opoka Polski

    Aktywnych rodzin nie zabrakło podczas uroczystej liturgii. Modlitwę wiernych odczytali Elżbieta i Leszek Matulowie, którzy przy mikrofonie stanęli z dwójka swoich synów. W procesji z darami do ołtarza przyszła z kolei rodzina Pyrdołów. W przygotowanie i poprowadzenie liturgii włączyli się też : Dorota Kinalczyk,   Leszek Matula z synem podczas modlitwy wiernych
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    Agnieszka Pluta, Bartek Krawczyk, a podziękowania za wspólna modlitwę na ręce bp. Gregera złożyli kapłanom Beata Tatar i Adam Bilski.

    Do wspólnego skandowania haseł poparcia dla rodziny zachęcali prowadzący tę część uroczystości ks. Marcin Mendrzak i aktor Eugeniusz Jachym. Szczególnie serdecznie powitali maszerujące na czele, tuż za transparentem, dzieci w strojach historycznych, nawiązujących do czasów chrztu Mieszka I.

    Już na miejscu, po inscenizacji na temat chrztu Polski, przygotowanej i wykonanej przez uczniów SP 4, odbył się konkurs na najpiękniejszy i najstaranniej wykonany strój. Wzięli w nim udział rycerze, giermkowie, a także jeden biskup, za to wśród dziewczynek dominowały strojne księżniczki.

    Dla reprezentantów szkół i zwycięzców w kategorii indywidualnej przygotowane były specjalne nagrody. Nie brakowało też innych atrakcji dla najmłodszych: od malowanych buzi, zaplatanych warkoczyków z koralikami, potężnych baniek mydlanych i dmuchanych zjeżdżalni, po smakołyki z grilla, ciasta czy owsiane ciasteczka.

    - Wracamy do korzeni i chcemy pokazać, że rodzina jest Bogiem silna. I radosna. To ma być - i jest - wyraźny przekaz, że jesteśmy po stronie miłości, dobra, szacunku - dodawał ks. Mendrzak.

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół