• facebook
  • rss
  • Trzeba iść do Miłosiernego!

    Alina Świeży-Sobel

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 19/2016

    dodane 05.05.2016 00:00

    Ci pątnicy po raz czwarty na sobotnie rozpoczęcie pielgrzymki wyruszyli z Cieszyna pieszo już w piątek rano.

    Łagiewnicka pielgrzymka, choć w tym roku dopiero czwarta, ma już sporo ciekawych tradycji. Jedną z nich jest pierwsze nabożeństwo majowe w Wysokiej i koncert uwielbienia zwany „Pielgrzymo-graniem”. Inną stała się – jak to żartobliwie określają jej uczestnicy – cieszyńska przedpielgrzymka, czyli dodatkowy dzień wędrówki z Cieszyna do Hałcnowa. Tradycyjnie też duchowym opiekunem pielgrzymów co roku jest ks. prał. Stefan Sputek. – Idzie nas 27 osób. A że rok mamy wyjątkowy, nie wyobrażałem sobie, żebym nie szedł. Chcę powierzyć Miłosiernemu wiele spraw, a zwłaszcza prosić za tych, którzy nie umieją przebaczyć – mówi ks. prał. Sputek.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół