• facebook
  • rss
  • Płyną dobę! Do Rzymu mają 867 km

    Urszula Rogólska

    dodane 16.04.2016 23:14

    Około 500 osób zapisało się na listy startowe drugiej edycji integracyjnego maratonu "Płyniemy do Rzymu", który odbywa się przez 24 godziny - od 16.00 16 kwietnia - na pływalni "Troclik" w Bielsku-Białej.

    1478 km - tyle dzieli pływalnię "Troclik" na bielskim osiedlu Karpackim od pl. św. Piotra w Rzymie. 27 kwietnia 2014 roku - dokładnie w dniu kanonizacji papieża Jana Pawła II - pływacy z bardzo wielu środowisk: stowarzyszeń osób niepełnosprawnych, szkół wszystkich szczebli, pasjonatów amatorskiego pływania uczestniczyli w symbolicznym pokonaniu 1478 długości basenu podczas integracyjnej sztafety pływackiej. Tymczasem w czasie 10 godzin trwania zabawy przepłynęli aż 6993 długości basenu, co dało 175 km.

    Sukces i popularność wydarzenia zachęciły ich, by w kolejnych latach pokonać łącznie dystans 1478 km.

    W zeszłym roku, podczas dobowego maratonu, pokonali 611 km 350 m. Do celu zostało im więc 867 km. Czy uda się już w niedzielę 17 kwietnia dopłynąć na plac św. Piotra?

      Goście, którzy patronowali maratonowi, uczestniczyli w jego inauguracji
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    - Zgłosiło się około 500 osób, które w sumie zadeklarowały przepłynięcie około 720 km. Chyba więc w tym roku jeszcze nie uda się dopłynąć. Chyba... - uśmiecha się Elżbieta Tyczyńska ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski "ADA", które jest głównym inicjatorem przedsięwzięcia. - Nie chodzi o możliwości zawodników, ale o logistyczne rozplanowanie ich startów na torach naszego basenu.

    Jak będzie? Dowiemy się już o 16.00 w niedzielę 17 kwietnia.

    Zabawę rozpoczęło oficjalne otwarcie maratonu z udziałem prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta, ks. Marka Studenskiego, wikariusza generalnego diecezji bielsko-żywieckiej, reprezentującego biskupa Romana Pindla, Romana Konickiego - prezesa "ADY" oraz licznej reprezentacji sponsorów, urzędników i radnych miasta.

    J. Krywult nie krył dumy, że to właśnie Bielsko-Biała jest areną tego integracyjnego wydarzenia i całe miasto ma w nim współudział.

      Wiktoria Nuszczyk przepłynęła aż 8 długości basenu, choć przed startem deklarowała... dwie!
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Ks. Studenski mówił uczestnikom zabawy o swoich poszukiwaniach tematu pływackiego w Biblii. Nie było trudno! Fragment - bardzo na czasie, bo dotyczący spotkania zmartwychwstałego Jezusa z apostołami - można znaleźć w 21. rozdziale Ewangelii św. Jana: "Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko - tylko około dwustu łokci". Tego ranka uczniowie wyciągnęli na brzeg 153 ryby. - Życzę wam wszystkim jak najwięcej dobrych owoców także tego maratonu - mówił ks. Studenski.

    Prezes Konicki z kolei podkreślał, że najistotniejszym elementem pływackiego spotkania jest integracja i udział w nim wszystkich chętnych. Wynik - choć bardzo ważny i oczekiwany - to sprawa drugorzędna.

    Jako pierwsza na starcie - punktualnie o 16.00 - stanęła Kinga Iwańska z zespołu placówek szkolno-rewalidacyjno-wychowawaczych w Cieszynie. - Kinga reprezentowała nas w zeszłym roku na olimpiadzie w Los Angeles, zdobywając medalowe pozycje. To nasz wielki sukces. Tym bardziej się cieszymy, że i dziś tu możemy się pochwalić umiejętnościami naszych uczniów - mówi Agnieszka Żak, terapeutka z cieszyńskiej placówki.

      Na pływackich torach nikt sił nie oszczędzał!
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Z Cieszyna na starcie maratonu stanęło 4 zawodników i... mama Kingi! Jedną z pierwszych pływaczek, które zdobyły pierwsze metry maratonu, była także Wiktoria Nuszczyk. Choć zadeklarowała, że przepłynie dwie długości basenu, przepłynęła ich... aż osiem!

    Razem z nimi kolejne długości pokonywali m.in. podopieczni "ADY" i wychowankowie klubów olimpiad specjalnych, a także uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum, prowadzonych przez Katolickie Towarzystwo Kulturalne w Bielsku-Białej. To także uczniowie i nauczyciele tych placówek pracowali jako wolontariusze, którzy czuwali nad liczeniem odległości.

    Gościem maratonu była także - już tradycyjnie - grupa bębniarzy, uczniów bielskiego Zespołu Szkół Plastycznych.

    O wyniku maratonu poinformujemy już jutro!

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół