• facebook
  • rss
  • Randka na probostwie

    Urszula Rogólska


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:00

    Warsztaty dla małżeństw. Mały stoliczek tylko dla dwojga, nastrojowe światło maleńkich świeczek zanurzonych w miseczkach z wodą, pachnące świeżością domowe ciasto na stole, kawa, herbata. I choć par jest prawie dwadzieścia, każda ma komfort intymności, mimo że randka odbywa się w… salce parafialnej!


    Małżonkowie związani z modlitewną Wspólnotą Dobrej Nowiny przy parafii św. Pawła w Bielsku-Białej na osiedlu Polskich Skrzydeł, a także z Komunią Małżeństw, ruchem zainicjowanym przez franciszkanina ojca Ksawerego Knotza (zwanego „ojcem od seksu”), zaprosili pary małżeńskie z różnych parafii diecezji na pierwszą edycję warsztatów „Przystańcie w drodze”. Spotkania odbywają się w osiem kolejnych piątków o 19.00 i trwają ok. dwóch godzin.
Atmosfera randki nie przeszkadza w tym, żeby posłuchać specjalistów poruszających szeroką tematykę zagadnień związanych z życiem małżeńskim.

    A po każdej konferencji jest czas na rozmowy tylko we dwoje.
Małżonkowie słuchali już o tym, jak się komunikować, jak wspólnie gospodarować pieniędzmi, tak żeby budować jedność w małżeństwie. A wśród tematów są jeszcze m.in. seksualność i teologia ciała czy jak zbliżyć się do siebie przez modlitwę.
Spotkania piątkowe zakończy 12 lutego wspólna Eucharystia z odnowieniem przysięgi małżeńskiej. Dopełnieniem całości będzie sobotnio-niedzielny – nieobowiązkowy – wyjazd w marcu. 


    Małżeńskie odkrycie


    Na pomysł warsztatów wpadli małżonkowie Iza i Roman Kwiatkowscy oraz Bronisława i Krzysztof Rycakowie. Wszyscy wyrośli w Ruchu Światło–Życie, związali się z Domowym Kościołem. We wspólnym życiu małżeńskim odkryli coś, czego nie potrafią zachować tylko dla siebie!
– Odkrywamy codziennie czym tak naprawdę jest małżeństwo. I nie potrafimy tego inaczej nazwać jak tylko... darem. Tu się nic nikomu nie należy. To po prostu wielki prezent dla każdego z nas – mówią Iza i Romek, rodzice czwórki dzieci. – Otrzymaliśmy pierwotny piękny dar od Boga, dar drugiej osoby, dar małżeństwa, dar który nas może uskrzydlać, choć nie zawsze tak jest…
– Chcemy o tym mówić, chcemy przemieniać nasze małżeństwo. W Kościele, zwłaszcza po ostatnim synodzie, na nowo odkrywamy wielkość naszego sakramentu, pojawia się też jeszcze większa potrzeba działania na rzecz małżeństw – dodają Bronia i Krzysiek, rodzice szóstki dzieci.
– Zaprosiliśmy wszystkie pary małżeńskie, żeby same odkryły, co cennego mają razem. Jeśli mamy siebie, to razem poradzimy sobie świetnie i w modlitwie, i w finansach, i w naszym życiu seksualnym. Sami tego doświadczyliśmy i chcemy się tym dzielić – podkreślają Kwiatkowscy. – Warsztaty nie mają na celu tworzenia wspólnoty, a nawet zachęcania małżeństw, by odnalazły swoją wspólnotę. Jeśli tak się stanie, będzie świetnie, ale naszym podstawowym celem jest pokazanie małżonkom, że to ta osoba, która siedzi obok nich, jest najcenniejsza, że tworzy z nim wspólnotę podarowaną jej przez samego Pana Boga.


    Problem kasy


    Tematem jednego z pierwszych spotkań były finanse i jedność małżeńska. Poprowadzili je Marta i Jerzy Mollowie z bielskiej Wspólnoty Przymierza „Miasto na Górze”
– Zależało nam na tym temacie, bo zdajemy sobie sprawę, że finanse i związane z nimi problemy rodzą także problemy w życiu małżeńskim – mówi Roman Kwiatkowski.
– W słowie Bożym czytamy takie słowa Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Kiedy myślimy o tym w kontekście wieczności, wszystko się nam zgadza, ale kiedy myślimy w kategoriach doczesności, to z życiem kojarzą nam się pieniądze – mówią Mollowie. – Bo przecież kiedy nie mamy pieniędzy, to w doczesności praktycznie nie mamy życia. Albo jeśli mamy jakieś zamieszanie w tej kwestii, to mamy problem z szeroko rozumianym życiem, nie tylko dotyczącym naszej fizycznej egzystencji, ale także duchowym. Pieniądze są kluczowym przeciwnikiem w relacji z Bogiem. To jest rywal Pana Jezusa. Zasadniczo pieniądze nie są ani złe, ani dobre – są neutralne. Ważne jest jednak, jak nimi zarządzamy. W małżeństwie powinien to być wspólny obszar. Nie można decydować o wydatkach w pojedynkę. Co więcej, wspólne konstruowanie budżetu jest świetną okazją do rozmowy o naszych pragnieniach, planach, do poznawania siebie, dzielenia się tym, co dla nas ważne. Dlatego zawsze zachęcamy małżonków, by budowali swoją jedność przez… budżet. Róbcie budżet, choć nie macie na to ochoty, i mówicie: bo słupki, bo liczby. Warto podjąć te wysiłek. Naprawdę zaprocentuje.
Marta i Jerzy sami dawali świadectwo swojego życia, tego, jak radzą sobie z finansami
– To dla małżeństw najważniejsze – podkreślają Kwiatkowscy i Rycakowie. – Nie mówią jak eksperci od finansów, którzy mają wiedzę, ale jak praktycy, jak wszyscy siedzący przed nimi na sali.


    Mamy czas


    Uczestnikami warsztatów są Dagmara i Adrian Żoczkowie z Bielska-Białej. Pobrali się w lipcu zeszłego roku. Są związani ze Szkołą Ewangelizacji Cyryl i Metody. O warsztatach dowiedzieli się od znajomych.
– Zachęciła nas życiowa tematyka. A że jesteśmy dopiero na małżeńskim starcie, pomyśleliśmy, że… „lepiej zapobiegać niż leczyć” – mówią. – Już po dwóch spotkaniach widzimy, że pomogą nam one zdobyć szeroką i bardzo praktyczną wiedzę na wiele tematów związanych ze wspólnym życiem. Na przykład dzisiaj, na spotkaniu poświęconym jedności małżeńskiej i finansowej uświadomiliśmy sobie, że tak naprawdę wszystko należy do Pana Boga i wszystko, co mamy, otrzymaliśmy w zarządzanie od Niego. Jesteśmy tylko szafarzami Jego majątku. To rewelacyjnie wyjaśnia nam wiele zagadnień, przed jakimi stajemy razem codziennie.
Od 13 lat małżeństwem są bielszczanie Barbara i Sebastian Wieczorkowie, inicjatorzy duszpasterstwa małżeństw bezdzietnych w naszej diecezji. Także zdecydowali się na udział w małżeńskich warsztatach: – Przyciągnęły nas ciekawe tematy i forma warsztatów. Już widzimy, że bardzo nas do siebie zbliżają. Mamy czas, żeby spokojnie zatrzymać się nad sprawami, które na co dzień gdzieś umykają. Dziś na przykład uświadomiliśmy sobie, jak ważny jest temat długów – nie tylko tych w znaczeniu finansowym. Nieraz coś pożyczamy, coś obiecujemy. Należy się wywiązywać z tych zobowiązań, żeby nie wpaść w pułapki.


    Nigdy nie jest za późno


    – Jesteśmy tu chyba najstarszym wiekowo i stażem małżeństwem – uśmiechają się Małgorzata i Marek Jurczykowie, bielszczanie związani ze Wspólnotą Dobrej Nowiny przy parafii św. Pawła, która jest współorganizatorem warsztatów. – Mamy za sobą 35 wspólnie przeżytych lat, ale stwierdziliśmy, że nigdy nie jest za późno, żeby jeszcze coś udoskonalić, czegoś się dowiedzieć, coś naprawić w małżeństwie. Jesteśmy w miarę zgodni, ale chcemy popatrzeć też „nowocześniej” na nasze życie. Posłuchać specjalistów, którzy mają szeroką wiedze na temat współczesnego małżeństwa.


    Warsztaty


    Wszystkie małżeństwa, które chciałyby uczestniczyć w planowanej drugiej edycji warsztatów, mogą się kontaktować z ich organizatorami mejlowo: spotkania@przystanciewdrodze.pl. Zaproszeni są wszyscy małżonkowie sakramentalni, szukający piękna swojego małżeństwa, także ci, którzy chcą odkryć radość swojego małżeństwa, jak i ci zmęczeni, zastanawiający się nad tym, dlaczego jest tak ciężko.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół