• facebook
  • rss
  • Żywiec-Oczków: Miłosierny kroczy ku nam

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 12.12.2015 07:09

    Wprowadzeniu obrazu i relikwii do świątyni przewodniczył bp Tadeusz Rakoczy. Na powitanie przybyli liczni parafianie. Nie zabrakło delegacji ze sztandarami.

    W kościele św. Maksymiliana, należącym do młodszych w diecezji bielsko-żywieckiej, apostołowie Bożego Miłosierdzia orędują od lat. Święci Faustyna i Jan Paweł II przedstawieni są na okazałych kościelnych witrażach.

    Również obraz Pana Jezusa Miłosiernego towarzyszy tu modlitwom parafian. W ich imieniu peregrynujący wizerunek Bożego Miłosierdzia i relikwie świętych powitał ks. kan. Zygmunt Bernat. W powitalnej modlitwie zawierzył on Miłosiernemu wszystkich parafian, całe rodziny, polecając zwłaszcza zagubionych i oddalonych od Boga.

    Podczas sprawowanej na początku nawiedzenia Eucharystii bp Rakoczy udzielił sakramentu bierzmowania uczniom drugiej i trzeciej klasy gimnazjum. O ten sakrament dla swoich dzieci prosili rodzice bierzmowanych.

      Wraz z wiernymi z Oczkowa na znaki Bożego Miłosierdzia oczekiwał bp Tadeusz Rakoczy
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    - Ze swojej strony, poprzez przykład wiary, pragniemy przekazać im to, co najlepsze i co będzie im pomocne w dalszym życiu. Dziś prosimy, abyś utwierdził nasz wysiłek i udzielił naszej młodzieży sakramentu bierzmowania, który jest sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. Umocni on ich wiarę, da im siłę do zwyciężania nad złymi skłonnościami i wpływami, które czyhają z zewnątrz na młodzież. Łaska Ducha Świętego i wspólna modlitwa jeszcze bardziej umocnią i uświęcą nasze rodziny. Chcemy stworzyć żywą cząstkę owczarni Chrystusowej, odpowiedzialną za naszą wiarę, za życie chrześcijańskie. Pragniemy, by Chrystus zajmował godne miejsce w każdej naszej rodzinie, parafii i społeczeństwie. Tak nam dopomóż Bóg! - podkreślali rodzice bierzmowanych.

      Proboszcz ks. kan. Zygmunt Bernat podziękował bp. Rakoczemu za przewodniczenie powitalnej Eucharystii
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    - Patrząc na obraz Jezusa Miłosiernego, wypowiadamy słowa: "Jezu, ufam Tobie". Wypowiadamy je z gorącą wiarą i otwieramy nasze serca na Boże Miłosierdzie. Dziękujemy za każde dobro, jakie stało się naszym udziałem i przez nas staje się udziałem innych ludzi na drogach naszego życia. Jednocześnie pragniemy przeprosić za nasze słabości i grzechy, a dzięki wierze świadomi jesteśmy możliwości ludzkiego serca i wiemy, że możemy zło zwyciężać dobrem i z dobrego iść ku lepszemu jeszcze, bo do tego zostaliśmy powołani - przypominał w Oczkowie bp Tadeusz Rakoczy.

    - Dobroć Boża objawiła się nie tylko w stworzeniu świata i człowieka, ale nade wszystko w odkupieniu grzeszników - mówił w homilii bp Rakoczy. - To, co dziś przeżywamy dzięki obecności tego obrazu Pana Jezusa Miłosiernego z krakowskich Łagiewnik, jest znakomitym wprowadzeniem i otwarciem się na łaski Nadzwyczajnego Roku Jubileuszu Miłosierdzia, który trwać będzie w całym Kościele pod hasłem: "Miłosierni jak Ojciec". Dziękujemy także Bogu za 1050 lat od dnia, w którym przez nasz naród przyjęty został chrzest święty, a nasi przodkowie zbudowali na tej ziemi Chrystusowy Kościół.

      Na powitanie i adorację przybyli liczni parafianie z Oczkowa
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    - Nasza radość jest tym większa, że właśnie teraz w Południowej Ameryce, w Peru, został wyniesiony do chwały ołtarzy jako błogosławiony nasz bliski krajan z sąsiedniej Łękawicy. Tak się pięknie złożyło, że wasz proboszcz uczył błogosławionego Michała Tomaszka w szkole i wprowadzał go na drogę wiary i oddania się Bogu. Błogosławionego Michała jako misjonarza w tamtym kraju brutalnie zamordowali komuniści, podobnie jak o. Zbigniewa Strzałkowskiego. Szczególnym powodem naszej radości jest to, że bł. Michał Tomaszek jest pierwszym błogosławionym pochodzącym z naszej pięknej i głęboko religijnej żywieckiej ziemi - dodał bp Tadeusz.

    - Obecny wśród nas obraz Jezusa Miłosiernego wyraża prawdę o Bożym Miłosierdziu. Jezus wyłania się z półmroku i kroczy ku nam z wyraźnymi stygmatami na rękach, stopach i i boku, z którego wypływa światło... Spogląda na nas ze spokojem i miłością. Te promienie chcą ogarnąć, oczyścić i ogrzać wszystkich - podkreślał bp Rakoczy.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół