• facebook
  • rss
  • Wybrali drogę kapłaństwa

    dodane 01.10.2015 00:00

    Suscepta to dokument, który otrzymują przyjęci do seminarium duchownego. – To ważny dzień – mówił bp Roman Pindel, wręczając je dziewięciu klerykom rozpoczynającym seminaryjną formację w Krakowie.

    Jak przypomina ks. Sławomir Kołata, wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, czuwający nad formacją kleryków naszej diecezji, z chwilą otrzymania takiego dokumentu przestali być kandydatami, a są już klerykami. Dołączyli do kolegów ze starszych roczników. Przygotowuje się obecnie do kapłaństwa ponad 60 kleryków z naszych parafii.

    Uroczystość wręczenia odbyła się w kaplicy kurii w Bielsku-Białej. Biskup Pindel, przywołując fragment Ewangelii o powołaniu św. Mateusza, wskazywał, że do pójścia za Jezusem wcale nie trzeba być świętym. – Jednak konieczne jest nawrócenie. Mateusz nawraca się, zmienia swoje myślenie. Kiedy wchodzicie do seminarium, musicie zadać sobie pytanie: – Z czego ja się mam nawrócić? Jak bardzo musi się zmienić moje myślenie w ciągu tych 6 lat? Dochodziło nieraz do katastrofy życiowej młodego człowieka, który przychodził do seminarium i uważał, że jest już gotowy i nie potrzebuje żadnej zmiany... – przestrzegał bp Pindel, życząc, by u Jezusa zawsze szukali oparcia, a czas w seminarium obfitował w Jego łaskę.

    – Mam za sobą już jedne studia i w tym czasie miałem okazję pomóc drugiemu człowiekowi. Wiem, że chciałbym służyć Kościołowi, pomagać innym ludziom, a pełnię tej służby widzę w kapłaństwie – mówi kl. Piotr Chodziutko z Sułkowic-Łęgu.

    – Pierwszy impuls dość trudno wskazać. Dla mnie było nim i to, że koledzy w technikum zobaczyli we mnie księdza. Duży wpływ mieli księża, których mieliśmy okazję obserwować, jak podchodzą do liturgii i do ludzi. Czas w seminarium chcemy wykorzystać, by jak najlepiej przygotować się do tego, żeby im służyć – tłumaczy kl. Wojciech Kamiński z Dankowic.

    Pomocne przy decyzji o zgłoszeniu się do seminarium były też spotkania w duszpasterstwie powołań. – Z ks. Kamilem Kaczorem można było zobaczyć seminarium, spotkać kleryków, porozmawiać z ojcami duchownymi. To było ważne doświadczenie – przyznaje kl. Łukasz Pokusa z Bielska-Białej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół