• facebook
  • rss
  • W głowę zachodziła - Pan Bóg ją pocieszył

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 20.07.2015 08:36

    W amfiteatrze "Pod Grojcem" w Żywcu niezwykłym koncertem podsumowane zostały obchody jubileuszu koronacji MB Rychwałdzkiej. Koncert charytatywny okazał się nie tylko wspaniałym, monumentalnym widowiskiem muzycznym, ale też wielkim uniesieniem serc w kończącej występ młodych artystów modlitwie uwielbienia.

    Koncert muzyki religijnej z prawdziwą rzeszą świetnych wykonawców na scenie zasłużył na określenie: monumentalny również z innego powodu - podstawą scenariusza tego widowiska stały się fragmenty historycznego dzieła, które podczas przygotowań do jubileuszu odkryte zostało w archiwach rychwałdzkiego sanktuarium.

    To "Rychwalda Monumenta" autorstwa znanego dziejopisa i wójta żywieckiego Andrzeja Komonieckiego. Spisane w XVII wieku dzieło opisuje to szczególne znaczenie, jakie dla całej Żywiecczyzny ma kult Matki Bożej Rychwałdzkiej, który staje się nie tylko wyrazem religijności, ale też jedności kultury i tradycji mieszkańców całego regionu. Monumenta seu collectio antiquorum operum, ornamentorum, pietatum et benignitatum Divinorum per imaginem miraculosam Matris Dei Virginis Mariae in parochia Ecclesiae Rychwaldensis (Rychwalda Monumenta) opisują liczne przykłady pobożności, do której wzywa pielgrzymów odwiedzających Jej sanktuarium Matka Boża Rychwałdzka.

    Tekst księgi "Rychwalda Monumenta" został w roku jubileuszu koronacji obrazu opublikowany, a wybrane fragmenty zaprezentował na scenie narrator - Piotr Piecha, aktor Teatru Ludowego w Krakowie.

    - Pani Kozłowska, służebna jejmości pani starościny Tarnawskiej, ochmistrzyni, zachorowała na oczy ciężko, na które nie widziała - aż za obiecaniem się do obrazu Najświętszej Panny Rychwałdzkiej Pan Bóg ją pocieszył. Ewa Skubina z Wieprza zachorowała tak, że w głowę zachodziła i szalała. Skoro tylko obiecano ją do Matki Utrapionych - Rychwałdzkiej - natychmiast ją Pan Bóg pocieszył, że ozdrowiała... - przytaczał liczne zapisane przykłady łask narrator koncertu.

    Wraz z nim na scenie pojawili się muzycy orkiestry, chór i soliści, a całością dyrygował Hubert Kowalski, wszechstronny artysta, kompozytor pieśni liturgicznych ,od ponad 20 lat związany z zespołem "Deus Meus". Wśród solistów ten zespół reprezentowała też Katarzyna Bogusz. Zaśpiewała również Agnieszka Musiał z "New Life Music". Wystąpili też znakomici instrumentaliści tych zespołów, a także związani z "Kayah Transoriental Orchestra" i zespołem "Boguchwała", m.in.: Jan Smoczyński, Michał Starkiewicz, Adam Kabaciński, Bartek Nazaruk oraz Katarzyna Gacek-Duda.

      Widowsko muzyczne zakończyła wspólna modlitwa uwielbienia
    Alina Świeży-Sobel /Foto Gość
    Gromkimi oklaskami widownia podziękowała za muzykę, ale też za słowa Huberta Kowalskiego, który schodząc ze sceny mówił: - Składamy dziś wielkie dziękczynienie, nade wszystko za to, że żyjemy, że tak wiele rozmaitych łask Bóg nam daje. To niezwykłe, że w różnych miejscach, w których żyjemy, możemy odkrywać, jak wiele tych łask się dzieje. Ta ziemia ma swoje cuda. Te cuda są wśród was, to wy jesteście tym cudem. Ja pochodzę z drugiego końca Polski. Ta ziemia jest dla mnie odkryciem. Wy jesteście dla mnie odkryciem. Rychwałd jest odkryciem. Jeżeli na tej ziemi Pan Bóg daje tak wielkie znaki i tak wielkie cuda, to wiemy, że w innych miejscach też może dawać. Dlatego trwajmy w dziękczynieniu, w radości, że możemy być razem, przeżywać ten jubileusz i przeżywać tajemnicę naszej wiary...

    Prawdziwą owację widzów zebrał dziecięcy chórek w strojach regionalnych, który wykonał pieśń do Matki Bożej Rychwałdzkiej, a chwilę po nim - mama Julii, składająca przejmujące świadectwo o łaskach, jakich doświadczyła prosząc w Rychwałdzie o dar urodzenia zdrowego dziecka - wbrew złym rokowaniom lekarzy.

    - Przyjdź, Duchu Święty, rozpalaj nasze serca miłością do Matki, która nas dzisiaj gromadzi! Rozpalaj nasze serca miłością, którą Ona nas uczy kochać Ciebie i naszych braci i siostry! Jesteśmy Twoimi dziećmi! - odpowiedzią na to wołanie stała się wspólna modlitwa, z udziałem publiczności, wznoszącej ręce na znak uwielbienia Pana Boga...

    Swoim udziałem w koncercie widzowie wspierali też konkretny projekt dobroczynny, jakim jest sierociniec “Dom Nadziei” w Boliwii, prowadzony przez siostry serafitki, w tym s. Bonawenturę z położonej w sąsiedztwie Rychwałdu Łękawicy. Ich podopiecznymi są dzieci rodziców osadzonych w więzieniu w Sierra de la Huerta. Siostry opiekują się nimi w pełnym zakresie, otaczając ich miłością, której te dzieci nie doświadczyły ze strony swoich rodziców, w środowisku, w którym dorastały.

    W przygotowaniu całego projektu "Tehillah" wraz z parafią w Rychwałdzie uczestniczyło stowarzyszenie "Pro Bono Musicae" oraz władze samorządowe miasta Żywiec.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół