• facebook
  • rss
  • Jak żywe kamienie

    dodane 09.10.2014 00:00

    Jest wzorem dla wielu ludzi i całych środowisk. Za jego świętość dziękowali zgromadzeni na uroczystości 32. rocznicy kanonizacji męczennika w oświęcimskim kościele pod jego wezwaniem.

    Ojciec Kolbe, franciszkanin konwentualny, wybrał dobrowolnie śmierć głodową, by uratować skazanego na nią ojca rodziny. Dał świadectwo, że miłość jest silniejsza niż nienawiść. Świętym w Kościele ogłosił go Jan Paweł II, który jeszcze jako biskup wspierał oświęcimian w ich staraniach, by powstała w tym mieście świątynia św. Maksymiliana. Podczas dziękczynnej Mszy św., 32 lata po jego kanonizacji, zostały tu wprowadzone relikwie krwi św. Jana Pawła II, które zainstalował bp Roman Pindel. – Teraz spotykają się tu wspólnie.

    Relikwie św. Jana Pawła II będą nas zachęcały do modlitwy, którą chcemy zanosić w każdy piątek za Kościół w Polsce, naszą parafię, za dzieci i młodzież, ludzi chorych i cierpiących. Nie ustaniemy we wdzięczności dla Opatrzności Bożej, która pozostawiła nam wymowny ślad świętości św. Maksymiliana i św. Jana Pawła II – mówił ks. prał. Józef Niedźwiedzki, proboszcz parafii. Dziękczynną Mszę św. poprzedziła modlitwa delegacji kapłanów i wiernych w miejscu ostatnich dni życia i męczeństwa patrona naszej diecezji – na terenie dzisiejszego Muzeum Auschwitz. Biskup Roman Pindel modlił się przy tablicy upamiętniającej miejsce obozowego apelu, pod Ścianą Śmierci i w celi Bloku 11, gdzie umierał św. Maksymilian.

    – Wszyscy jesteśmy zaproszeni do budowania Kościoła naszym życiem, na wzór Tego, który położył swoje życie na krzyżu – i na wzór tego, który położył swoje życie za życie innego człowieka i jest żywym kamieniem – mówił w homilii bp Pindel. Jak dodawał, Maksymilian Kolbe stał się takim żywym kamieniem budowli Kościoła i inspiracją dla innych na drodze naśladowania Chrystusa, a do jego przykładu sięgają m.in. dziennikarze, propagatorzy trzeźwości i wyzwolenia człowieka zniewolonego, obrońcy życia i ludzie wielu innych grup. – Dziękujemy za dar kanonizacji. To dar pokazujący nam, że można także na taki sposób przeżyć życie – mówił bp Pindel.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół