• facebook
  • rss
  • Prawdziwy skarb

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 40/2014

    dodane 02.10.2014 00:00

    Większość z nich pędzle i farby trzymała w ręku ostatni raz... w podstawówce! A więc kilkanaście, a nawet i kilkadziesiąt lat temu. A jednak udało się...

    Moim marzeniem było poznanie tajników powstawania ikon – bo były one dla mnie nie tylko dziełem artystycznym. Chciałam poznać też tę ich duchową stronę – mówi Katarzyna Kacorzyk, inicjatorka kursu malowania (czy też jak się przyjmuje – pisania) ikon, w Szkole Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Jako przewodników po świecie ikony zaprosiła Barbarę i Krzysztofa Cudów, nauczycieli z Karmelitańskiej Szkoły Ikon w Wadowicach. Razem z Kasią na kurs zgłosiło się trzynaście osób ze wspólnoty SE. Dzięki uprzejmości ks. Marcina Aleksego na zajęcia przychodzili do parafii św. Pawła w Bielsku-Białej. W osobach swoich nauczycieli trafili na znakomitych pedagogów, a przede wszystkim świadków Jezusa. Barbara i Krzysztof zachęcali ich, by na kurs przyszli w stanie łaski uświęcającej, żeby nie chowali braku przebaczenia wobec kogokolwiek.

    Bo malowanie ikony to nie tylko praca artystyczna, choć i ona była bardzo istotna. Instruktorzy wprowadzili kursantów w technologię przygotowania desek, gruntów, pozłotnictwa, tempery jajecznej, omówili sposoby werniksowania ikon. Uczyli ich geometrii tworzenia rysunku – anatomii ciała i budowy szat. – Podczas trzech weekendów malowaliśmy ikonę Chrystusa Pantokratora – wyjaśnia Kasia. – Kurs łączył zajęcia malarskie z podstawami historii sztuki, symboliki oraz teologii ikony. A wszystkim zajęciom towarzyszyła modlitwa. Kurs zakończyło uroczyste pobłogosławienie ikon – według zasad obrzędu pobłogosławienia ikon Chrystusa w obrządku bizantyjskim. Kiedy ks. Przemysław Sawa, dyrektor Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody, odmawiał modlitwę nad ikonami, w oczach kursantów nietrudno było zauważyć łzy wzruszenia. Słyszeli: „Panie, pobłogosław i poświęć ją. Daj jej moc uzdrawiania, odpędzania wszelkich zakusów diabelskich i napełnij ją błogosławieństwem i mocą owego świętego nie ręką ludzką uczynionego obrazu, który przez dotknięcie świętego i przeczystego Oblicza umiłowanego Twego Syna obficie zyskał, aby tymi mocami i cudami działał ku umocnieniu wiary i zbawieniu Twego wiernego ludu”. – Taka ikona to prawdziwy skarb, zwłaszcza ikona poświęcona. Błogosławieństwo daje jej szczególny wymiar duchowy – dodaje Kasia. Świadectwa uczestników kursu i ich nauczycieli na: bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół