• facebook
  • rss
  • Co oni tam znowu wymyślą?

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:00

    Juszczyna. Było „Siedmiu wspaniałych”, „Siedmiu samurajów”, siedem dziewcząt z „Albatrosa”, a nawet siedem krasnoludków. Już nieraz siedmioro bohaterów zbudowało niezłą historię. swoją siódemkę ma również parafia Nawiedzenia NMP w Juszczynie.

    Jak było? No oczywiście, że super! – wołają jeden przez drugiego gimnazjaliści z Juszczyny koło Radziechów. Choć to jeden z ostatnich wakacyjnych wieczorów, przyszli, żeby koniecznie opowiedzieć, jak TAM było. Jakub Polak, Klaudia Polak, Adrian Zemczak, Karolina Wrzeszcz, Robert Polak, Marlena Bugajska i Kacper Nowak dopiero co wrócili z ośmiodniowych wakacji z Panem Bogiem w Rajeckich Teplicach na Słowacji. A ich dopełnieniem był dwudniowy wyjazd w Tatry.

    Czekamy na powtórkę!

    Przekomarzają się ze swoim opiekunem ks. Józefem Pasternakiem, że wstawanie o siódmej, no dobrze: o siódmej trzydzieści, to było zdecydowanie za wcześnie. Mówią o wyprawach do Janosika w Terchowej, do Orawskiego Podzamka, o międzynarodowych meczach piłki nożnej rozgrywanych ze Słowakami i o tym, że to gra dziewczyn z Juszczyny stanowiła o polskim zwycięstwie i sile zespołu. Oczywiście nikt nie zapomni wspomnieć o awarii głośnika na dyskotece. – Wyjazd to była nagroda za ich całoroczną pracę – mówi ks. Józef Pasternak, wikary w Juszczynie. – Poprzednia moja parafia to były Pisarzowice. Dzięki pomocy panów Mariana Treli – burmistrza Wilamowic i Petera Debesza – burmistrza partnerskiej gminy w Rajeckich Teplicach, zaczęliśmy organizować wyjazd młodych z Juszczyny na Słowację. To tylko 100 kilometrów od nas. W porównaniu z wyjazdem nad Bałtyk koszt nieporównywalny, a miejsce przepiękne! Z pomocą przyszli nam także Grzegorz Figura, wójt gminy Radziechowy-Wieprz, radziechowski GOPS, prywatny sponsor i nasz proboszcz ks. Kazimierz Buba. Każdy dzień to do południa spotkania formacyjne i Msza św., a po południu wycieczki, basen i mnóstwo innych atrakcji. – W wyjeździe brało udział 56 osób: 51 uczestników i 5 wychowawców – mówi ks. Józef. – Był z nami również zaprzyjaźniony ks. neoprezbiter Marcin Hałas z Czechowic-Dziedzic, któremu szczególnie dziękujemy za zaangażowanie muzyczne, głoszenie słowa i otwieranie młodzieży na modlitwę uwielbienia. – Nigdy wcześniej nie byliśmy na takim wyjeździe. I już się nie możemy doczekać, kiedy będzie powtórka! – mówią gimnazjaliści. Bo jeszcze niedawno nawet nie marzyli o takich wakacjach.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół