• facebook
  • rss
  • Papież napisał do Kaniowa

    dodane 24.07.2014 00:00

    Ojciec święty Franciszek zapewnia o modlitwie w intencji ofiar pożaru czechowickiej rafinerii i ich rodzin. Korespondencję z taką wiadomością otrzymał z Watykanu Michał Kobiela.

    To odpowiedź na przesłany papieżowi egzemplarz niezwykłego albumu, którym pan Michał pragnął uczcić pamięć wszystkich, którzy 43 lata temu zginęli w płomieniach na przełomie czerwca i lipca albo umierali w męczarniach w kolejnych tygodniach. 37 osób wówczas straciło życie, a ponad 100 zostało ciężko poparzonych.

    Ta wstrząsająca książka, która ukazała się przed rokiem, upamiętnia ogromną tragedię, ale też ilustruje bohaterską walkę z ogniem i ofiarne zaangażowanie wielu ludzi: strażaków, żołnierzy, pracowników rafinerii, pielęgniarek, lekarzy, mieszkańców całej okolicy. Na kartach księgi, do której materiały zbierał osobiście przez kilka lat, Michał Kobiela zamieścił też list ówczesnego arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły do proboszcza czechowickiej parafii św. Katarzyny. Abp Wojtyła pisał o współczuciu i swojej modlitwie za dusze poległych w katastrofie, za cierpiących w szpitalach i strapionych, których serca przeniknięte są smutkiem i bólem. Publikacja trafiła do wielu osób duchownych w Polsce. – Pomyślałem, żeby wysłać album również do obecnego papieża, skoro jego poprzednik modlił się za ofiary tego pożaru – mówi Michał Kobiela. W osobistym liście do papieża Franciszka napisał też o własnym bólu i lęku, który przeżył wtedy, mając kilkanaście lat. – W liście, który przyszedł niedawno z Watykanu, napisano, że papież Franciszek „poleca w swoich modlitwach wszystkich, których dotknęła ta tragedia, upraszając dla nich błogosławieństwa, a dla zmarłych radość przebywania przed Obliczem Miłosiernego Boga”. I błogosławi – relacjonuje pan Michał, odczytując te ważne słowa z przesłanego ze Stolicy Apostolskiej dokumentu. Chcąc podzielić się tą wiadomością, kopie papieskiego listu przesłał rodzinom ofiar. – Ale ludzi, którzy mocno przeżyli tragedię, jest więcej, dlatego postanowiłem przekazać tę wiadomość szerzej – tłumaczy Michał Kobiela. I nadal troszczy się, by pamiętano o ofiarach czechowickiej tragedii. Obecnie wystawa, którą przygotował na podstawie zgromadzonych do książki materiałów, jest eksponowana w Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół