• facebook
  • rss
  • Historie bez granic

    dodane 26.06.2014 00:00

    Ich pomysłowość nie miała granic! I na pewno nikt się nie nudził, kiedy dynamicznie zmieniały się dekoracje, klimat i tematyka. Polacy i Słowacy opowiadali na scenie o dziejach i kulturze Bielska-Białej.

    Beskidzkie Święto Małych i Dużych odbyło się w bielskim Domu Żołnierza już po raz dwunasty. Na zaproszenie Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego „Teatr Grodzki”, młodzi twórcy z Polski i Słowacji – sprawni i niepełnosprawni – przygotowali przedstawienia integracyjne, nawiązujące do dziejów i kultury Bielska-Białej.

    Najpierw sześć grup aktorskich z bielskich szkół – finaliści 3. Przeglądu Twórczości Młodzieżowych Grup Teatralnych WENA – przedstawili swoje spektakle, a następnie wszyscy mieli okazję zobaczyć popisy uczestników polsko-słowackiego projektu „Nasza sztuka – nasza integracja”. To niezwykłe święto sztuki co roku jest okazją do spotkania młodszych i trochę starszych aktorów, którzy przez teatr pokazują, co im w duszy gra. Nie inaczej było w tym roku. W pierwszej części uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej „Jesteś potrzebny” przy Teatrze Grodzkim wykonali trzy piosenki. Młodzi ze Szkolnego Koła Teatralnego „Ad astra!” (Zespół Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych nr 1 – Gimnazjum nr 5), przedstawiając poezję C.K. Norwida, przypomnieli jednocześnie postaci bielskich poetów.

    W podróż przez dzieje Bielska-Białej z najsłynniejszymi postaciami związanymi z miastem – m.in. pięściarzem Zbigniewem Pietrzykowskim, piosenkarką Marią Koterbska czy... Bolkiem i Lolkiem – zaprosili uczestnicy zajęć teatralnych w wapienickim Zespole Szkół. Z kolei żywiołowi aktorzy ze Szkoły Podstawowej nr 22 zaadaptowali opowieść o „Czterech muzykantach z Bremy” tak, że wyszła im historia „Czterech muzykantów z B... Bielska-Białej”! Absolwenci SP nr 37 pokazali niczym w filmowej serii przygód Jamesa Bonda – co się dzieje w bielskim muzeum nocą, kiedy uaktywniają się postaci z obrazów. A na finał dzieci z grupy „Uszy do góry” przy SP nr 32, korzystając z „Dzienniczka” św. Faustyny zaprosiły do poznania bielskich zgromadzeń zakonnych.

    W drugiej części wystąpili uczestnicy polsko-słowackiego projektu „Nasza sztuka – nasza integracja”. Słowacy ze szkoły specjalnej w Namestovie w formie teatru lalkowego pokazali polską „Historyję o Zbójniku Klimczoku”, zaś polscy uczestnicy zajęć w Teatrze Grodzkim – słowacką legendę o „Raduzie i Ludmile”. Jak mówią autorzy projektu oraz jego koordynator Piotr Kostuchowski: – Chodzi nam o stworzenie warunków do wymiany kulturalnej i wzajemnego poznania się ludzi żyjących po obu stronach granicy poprzez działania artystyczne. Najistotniejsze, że uczestnikami są ludzie niepełnosprawni, zagrożeni wykluczeniem społecznym, młodzież.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół