• facebook
  • rss
  • Miejcie odwagę!

    dodane 27.03.2014 00:00

    Około 1,5 tysiąca osób wzięło udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w byłym obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau. Idąc wśród baraków i ruin krematoriów, modlili się o trzeźwość Polaków.

    Rozważania o męce Pańskiej oraz ofiarach tego miejsca łączyły się ze słowami świadectw osób uwolnionych i walczących z nałogiem. Przyjechali z różnych miejscowości naszej diecezji, a także z sąsiednich.

    – Bo to, niestety, zmora dotykająca ludzi w każdym regionie – mówiła pani Maria, która już po raz kolejny przyjechała modlić się w Birkenau o trzeźwość swoich bliskich aż z Podhala. – Tak jak św. Paweł mówił: „Ze słabości swojej chlubić się będę”, by ukazać, jak wielka była łaska, która go dotknęła, tak wy miejcie odwagę mówić o tym, jak otrzymaliście nowe życie. Niejeden raz słyszałem słowa: – Na odwyku spotkałem Jezusa – mówił ks. prał. Władysław Zązel, diecezjalny duszpasterz trzeźwości, zachęcając uczestników Drogi Krzyżowej do dzielenia się swoimi świadectwami uwolnienia z więzów nałogu. – Oby i dzisiaj ludzie wracali stąd z taką świadomością, że tutaj spotkali Jezusa, który cierpiał w ludziach tu ginących i w tych dotkniętych problemem pijaństwa. Rozważania Drogi Krzyżowej przygotowane przez ks. Andrzeja Woźniaka z oświęcimskiej parafii św. Maksymiliana przeplatały się ze świadectwami osób, które mówiły o swoich latach cierpień i radosnych latach wolności, przeżytych na trzeźwo. – Dziękuję Jezusowi, któremu zawierzyłam wszystkie problemy swojej rodziny, szukając ratunku dla swojego męża. Dziękuję za te wszystkie troski, bo dzięki nim odkrywam, jak bardzo Jezusa potrzebuję w swoim życiu. Nie brakuje trudnych doświadczeń, bo pomimo 11 lat życia bez alkoholu, kiedy już dokonała się i trwa przemiana naszego życia, naszego małżeństwa, otoczenie wciąż patrzy na nas przez pryzmat tamtych wcześniejszych lat. Najważniejsze jest dla mnie, że wciąż mogę zwrócić się do Pana Jezusa, który daje siłę, odwagę, by iść pod prąd temu wszystkiemu… – mówiła żona alkoholika.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół