• facebook
  • rss
  • Podwójne szczęście na medal

    dodane 02.01.2014 00:00

    – Rekordziści przeżyli ze sobą ponad 71 lat. Ale przecież nie ma rekordów nie do pobicia, więc może państwo spróbują – mówił Jacek Krywult, gratulując jubilatom, którzy mają za sobą 50 i 60 lat małżeństwa.

    Co roku w sali ślubów w bielskim ratuszu takich spotkań odbywa się ponad dwadzieścia. Kilkadziesiąt par małżeńskich za długoletnie pożycie otrzymuje przyznane przez Prezydenta RP medale. – Bardzo sobie cenię te uroczystości, a mam ich za sobą sporo – mówił Jacek Krywult, prezydent Bielska-Białej, w grudniu, tuż przed 200. spotkaniem z bielskimi małżonkami jubilatami.

    – Miałem przyjemność odznaczyć do tej pory 2830 par, w tym 260 par małżeńskich z 60-letnim stażem i 20 – z 65-letnim. W 2013 roku medale otrzymało 310 małżeństw. Niektórym towarzyszyły dzieci i wnuki. Gratulacje składał im także ks. kan. Andrzej Mojżeszko, proboszcz parafii Opatrzności Bożej. Były wspólne fotografie i toast – i wiele wzruszeń, choć nie brakowało czasem żartów o należnym za wytrwałość współmałżonka dodatkowym medalu. – Taki jubileusz to wielka radość i ważny moment, bo uświadamia obserwatorom, że można i warto dojść wspólnie do takiego etapu małżeństwa. To świetny przykład dla wnuków i prawnuków – uważa Czesława Pszczolińska, która od 22 lat w bielskim Urzędzie Stanu Cywilnego daje śluby. – Moim marzeniem jest, żeby tak toczyło się życie każdej pary, z którą się tu spotykam, i o to proszę w czasie Mszy św. przed każdym ślubem – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół