• facebook
  • rss
  • Porażka nie jest najgorsza...

    Urszula Rogólska

    dodane 05.10.2013 02:27

    W bielskim Zespole Szkół Technicznych i Handlowych raper Arkadio mówił o tym, jak Pan Bóg dał mu nowe życie i obudził talenty, dzięki którym on sam odkrył swoje prawdziwe pasje.

    - Nie wiem, jak ich tu ogarniecie... - Halina Majdak-Maj, dyrektor bielskiego Zespołu Szkół Technicznych i Handlowych przy ul. Lompy 11, patrzyła na tłum uczniów swojej placówki, który przyszedł na spotkanie z raperem Arkadio. Przygotowali je Mariusz Rzymek - katecheta młodych w tej szkole i Bogdan Krzak - organizator hiphopowego spotkania dla młodzieży w ramach 12. Tygodnia z Ewangelią. Odbyło się ono w klubie Rude Boy, a Arkadio i inni raperzy, którzy otwarcie przyznają się do Jezusa w swoich tekstach, byli jego gośćmi specjalnymi.

    - Najgorzej jest, kiedy robi się coś tylko po to, żeby zarabiać pieniądze. My chcemy was zachęcać do tego, żebyście robili to, co kochacie. Jeśli nie będziecie robić w życiu tego, co kochacie, to możecie część życia przeżyć tak, jak ja - mówił im Bogdan Krzak, zapraszając do wysłuchania Arkadia. -  Też chodziłem do tej szkoły, nie byłem orłem. Znałem chuliganów ze stadionu, znałem Starobielską [przy ul. Starobielskiej  mieści się Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii - przyp. aut.]. Moje życie się toczyło w tę samą stronę, którą miałem podaną przez rodzinę - dużo syfu, dużo patologii, pijaństwa. Szedłem w tę stronę. Ale moje marzenie było takie, żeby robić zupełnie coś innego, żeby mieć inne życie. Jak miałem 24 lata, zachwyciłem się Panem Bogiem i wszystko mi się pozmieniało. Jak poznałem Arkadia, który mówi: "Rób to, co kochasz", to gra mi w sercu jeszcze jedna rzecz: życie możecie przeżyć albo je przeżuć, zmarnować - mówił.

    - Chcemy was zachęcić do robienia tego, co kochacie - ale nie wbrew zasadom, nie wbrew prawu. Chciałbym też, żebyście sobie rozkminili Boga - czy on jest tylko leszczem zamkniętym w kościele czy jest rzeczywisty, obecny w waszym życiu - jakiekolwiek ono teraz jest. Bogdan Krzak, organizator młodzieżowego spotkania z rapem chrześcijańskim w ramach 12. Tygodnia z Ewangelią, zaprosił Arkadia do szkoły na Lompy   Bogdan Krzak, organizator młodzieżowego spotkania z rapem chrześcijańskim w ramach 12. Tygodnia z Ewangelią, zaprosił Arkadia do szkoły na Lompy Urszula Rogólska /GN

    - Wiecie, czego ludzie najbardziej żałują w chwili śmierci? Jedna kobieta, która pracowała w hospicjum, zadawała im to pytanie: "Czego najbardziej żałujecie?". Odpowiadali: "Tego, że nie pozwoliliśmy sobie na takie życie, jakim chcieliśmy żyć, ale na takie, jakie wciskało nam społeczeństwo, moda, być może rodzice". To była pierwsza odpowiedź. Czego jeszcze żałowali? Że za dużo pracowali. Dziwne, nie? Że nie spędzali czasu ze swoimi bliskimi, ze swoimi przyjaciółmi, ale marnowali swój czas. Jak to usłyszałem, to pomyślałem: "To jest wiedza na całe życie!" - tak raper Arkadio rozpoczął spotkanie, w czasie którego przedstawił projekt swojej akcji społecznej „Rób to, co kochasz”.

    W Zespole Szkół Technicznych i Handlowych Arkadio rapował o tym, jak Bóg zmienił jego życie   W Zespole Szkół Technicznych i Handlowych Arkadio rapował o tym, jak Bóg zmienił jego życie Urszula Rogólska /GN Arkadio rapował im o swoim życiu - o narkotykach, które brał od 12. roku życia, o staczaniu się, aż wreszcie o swoim spotkaniu z żywym Bogiem, nawróceniu (dzięki starszemu bratu, w wieku 17 lat), o odkryciu pasji, jaką stał się dla niego hip-hop, którym posługuje się, by dawać świadectwo swojej wierności Jezusowi.

    Pokazał młodym filmy wyjaśniające projekt „Rób to, co kochasz”. Tam o swoich pasjach opowiadali: muzycy Kamil Bednarek i CeZik, Aleksander Beta - mistrz Polski w judo i Dominika Staniewicz - doradca zawodowy.

    Arkadio zachęcał do odkrywania i rozwijania swoich autentycznych pasji, najmocniejszych stron. Mówił, że przeciwieństwem sukcesu nie jest porażka, ale przeciętność. Porażki uczą i pokazują, jak iść dalej, przeciętność zatrzymuje w miejscu.

    Uczniowie z Lompy słuchali Arkadia z uwagą przez ponad dwie godziny, a po tym czasie... nie mieli zamiaru wyjść z sali.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół