• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Alina Świeży-Sobel


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    Przed wiekami pasterski lud Wołochów wędrował ze stadami owiec z dalekiej Rumunii łukiem Karpat, niosąc wzór gospodarki, kultury, religijności.


    Wołosi przeszli przez Beskidy, dotarli aż do Moraw. Wydawało się też, że przeszli… do historii, a z zanikiem hodowanych w górach owiec przepadły ślady wielkiej pasterskiej tradycji. Nie chcieli się z tym pogodzić ani Piotr Kohut z Koniakowa, ani Józef Michałek z Istebnej. Tak zrodził się pomysł Redyku Karpackiego, w którym baca Kohut poprowadził owce od Rumunii po Czechy. O tym, co znalazł na szlaku, piszemy na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    przewiń w dół