Nowy numer 16/2018 Archiwum

Kiedy jubilat był młody

Dziś Wisła jest jedną z kilku miejscowości, w których podczas TKB prezentują się zespoły regionalne i twórcy. 50. edycja imprezy stała się okazją, by przypomnieć, że tu narodziła się idea tego święta folkloru.

Zaczęło się od Święta Gór, które odbyło się w Wiśle w 1937 roku. – Ono stało się inspiracją dla organizatorów Tygodni – mówi Małgorzata Kiereś, dyrektor Muzeum Beskidzkiego.


– Nieco wcześniej, w 1935 roku, zawiązała się grupa regionalna „Wisła”, którą prowadził Jerzy Drozd. On też należał później do grona organizatorów TKB. Po latach zespół reaktywował się pod kierownictwem Adama Niedoby. Od jego członków wyszła inicjatywa. W gronie organizatorów był też m.in. Stefan Pojda, od 1964 roku hejnalista inaugurujący imprezę – mówi Sylwia Tumidajska, etnolog z Muzeum Beskidzkiego.


Tę historię przypomina wydany z okazji jubileuszowego TKB bogato ilustrowany album „Tydzień Kultury Beskidzkiej w Wiśle” jej autorstwa, ze wstępem Małgorzaty Kiereś. O początkach TKB mówi także wystawa w wiślańskim muzeum.
– Pomysł pojawił się, kiedy zaangażowana prawie od początku w organizację TKB Helena Pustówka powiedziała, że ma sporo pamiątek i dokumentów z tych pierwszych lat – mówi Sylwia Tumidajska. 


Te zbiory trafiły na wystawę i zachęciły do dalszych poszukiwań, a efektem jest prezentacja całej galerii organizatorów oraz najlepiej zapamiętanych ze sceny gawędziarzy, pieśniarzy. Są także fotografie znanych rzeźbiarzy, koronczarek, którzy na TKB prezentowali swoje dzieła.
– Tu warto wymienić Franciszka Legierskiego, który miał szczególne zadanie podczas TKB: gdy pojawiała się nieprzewidziana luka w występach, on zapełniał ją na poczekaniu gawędą.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma