• facebook
  • rss
  • Jakby się publicznie spowiadało...

    Urszula Rogólska/Robert Karp: www.diecezja.bielsko.pl

    dodane 02.03.2013 23:03

    Przejmujące świadectwa walki z krzyżem alkoholizmu składali uczestnicy Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości, na terenie byłego obozu Auschwitz II Birkenau.

    - Nie umiałam sobie poradzić z alkoholizmem mojego męża. Mówiłam: Panie Jezu pomóż, czemu nie umiem nic wymyślić, żeby odciągnąć go od alkoholu. Duch Święty, który mnie napełniał, dawał mądre podpowiedzi. Ciężko było bardzo często, bo trzeba było mi wspólnie z dziećmi dźwigać ten krzyż alkoholizmu - mówiła jedna z uczestniczek nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które odbyło się 2 marca na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau. - Zrozumiałam, że ja sama nic już nie potrafię zrobić więcej. Dzięki temu, że Panie Jezu, szereg razy nosiłeś mnie na swoich ramionach, przezwyciężyliśmy ten problem w rodzinie. Teraz mogę Panu Bogu dziękować za 10 lat trzeźwości mojego męża.

    Andrzej , alkoholik, przyznawał, że znajdował się już na dnie. Stanął na nogi, jak relacjonował, dzięki łasce Boga i pomocy innych ludzi:  - Alkohol był moim bożkiem. Na tym miejscu proszę Pana Boga, by to już nie wracało, i proszę o przebaczenie wszystkich, których skrzywdziłem - mówił.

    Nabożeństwu pasyjnemu, które od 1986 roku organizuje Bractwo Trzeźwości przy oświęcimskiej parafii św. Maksymiliana, przewodniczył ks. prałat Władysław Zązel, diecezjalny duszpasterz trzeźwości i kapelan klubów abstynenckich.

    Około tysiąca uczestników modlitwy z wielu zakątków diecezji bielsko-żywieckiej, ale także m.in. z Krakowa, różnych rejonów Podhala, Podkarpacia i Śląska przeszło wśród ruin krematoriów i obozowych baraków. Rozważali Męką Pańską i dawali osobiste świadectwa zwycięstw i porażek w walce z nałogiem.

    Ks. Zązel zaapelował, by przemierzając w przenikliwym zimnie obozowe ścieżki, pamiętać o tych, którzy byli tu więzieni. Podkreślił także, że dawanie świadectwa walki z nałogiem jest wyrazem odwagi: - Trzeba dojrzeć do tego, aby z wielką pokorą tak mówić o sobie jakby się publicznie spowiadało. Ich nauczyło tego życie.

    Uczestnicy nabożeństwa przemierzyli ponad dwukilometrową trasę, podczas której rozważano stacje Męki Pańskiej, przypominając historię obozu i męczeństwa więźniów obozu hitlerowskiego.

    Rozważania prowadził w tym roku ks. Andrzej Woźniak, wikariusz parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu. Różańcową modlitwę między kolejnymi stacjami dopełniały świadectwa uczestników, m.in. anonimowych alkoholików i przedstawicieli grup Al-Anon. Opowiadali oni o upadkach i zwycięstwach duchowych w swoim życiu.

    Droga Krzyżowa rozpoczęła się przy Bramie Śmierci na terenie dawnego KL Birkenau, miejsca, przez które niegdyś wjeżdżały wagony z więźniami przeznaczonymi do masowej egzekucji. Sobotnie modlitwy w intencji trzeźwości zakończyła Msza św. w kościele św. Maksymiliana Kolbe w Oświęcimiu.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół