• facebook
  • rss
  • Wiara żywego Kościoła

    dodane 03.01.2013 00:00

    Ksiądz kanonik Andrzej Zając, dziś proboszcz i kustosz sanktuarium w Bielanach, ma za sobą lata pracy misyjnej w Afryce. – W Roku Wiary chciałem tam stanąć raz jeszcze, spotkać się z właściwym mieszkańcom Czarnego Lądu żywiołowym wyznaniem wiary – mówi.

    W drogę do Tanzanii i Rwa- ndy wyruszył wraz z ks. Edwardem Mazgajem, wikariuszem bielskiej parafii katedralnej św. Mikołaja. Najpierw odwiedzili Bagamoyo, gdzie zaczęło się chrześcijaństwo w Afryce Wschodniej. Tam dotarli w 1868 roku pierwsi misjonarze ze Zgromadzenia Ducha Świętego. Z drugiej strony kontynentu, rozpoczynając od Rwandy, wiarę nieśli ojcowie biali.

    – Byłem w Bagamoyo pierwszy raz, gdy zaczynałem swoją pracę w Afryce. Tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie, był wielki cmentarz, na którym pochowani są misjonarze. Obsadzony drzewami, które przypominają z daleka sylwetkę człowieka wyciągającego ręce ku niebu, jest naprawdę niesamowitym miejscem i skłania do refleksji, bo większość z nich zmarła w bardzo młodym wieku – mówi ks. Zając. Z Bagamoyo rozpoczęli podróż przez Tanzanię, by dotrzeć do Rwamlini – parafii, w której pracował ks. Andrzej Zając. – Z chwilą gdy wjechaliśmy w jej granice i zobaczyłem pierwszą kaplicę, którą kiedyś budowałem z moimi parafianami, wzruszenie było duże, odżyły wspomnienia – przyznaje ks. Zając. – Ale najbardziej ucieszył mnie widok tego, co od czasu mojego wyjazdu w 2003 roku przybyło. Kościół jest rozbudowywany, bo jest już za ciasny. Widać, że parafia żyje, rozwija się, że przybywa chrześcijan... Rozbudowują się też szkoła, przedszkole. Radością był widok dawnych parafian, zaangażowanych w życie parafii. Ucieszyła też wiadomość, że jeden z byłych ministrantów dziś jest klerykiem w seminarium. – Widać było, że to Kościół żywy. Spotkaliśmy wśród parafian wielu ludzi autentycznie zaangażowanych, dających dobre świadectwo chrześcijańskiego życia. Wielkim przeżyciem było sprawowanie z nimi liturgii, w której uczestniczą ze szczerym entuzjazmem, bardzo żywiołowo – mówi ks. Mazgaj. – Tam się wiarę inaczej przeżywa, ludzie nie wstydzą się jej. Zabraliśmy z Polski chyba tysiąc różańców. U nas każdy schowałby do kieszeni, a w Tanzanii padało tylko pytanie, czy jest już poświęcony i różaniec zawisał na szyi – dodaje ks. Zając.

    Podczas tej wyprawy kapłani odwiedzili wiele kościołów w Tanzanii, w tym także w Shirati, gdzie pracuje ks. Krzysztof Dybał. – Mimo nasilenia prac polowych spotykaliśmy wielu modlących się ludzi – zauważa ks. Mazgaj. – Widzieliśmy też, ile trudu wymaga zaspokojenie codziennych potrzeb, zdobycie wody. Odwiedziliśmy siostry franciszkanki, które tworzą w Kibeho ośrodek dla niewidomych dzieci. Mają w nim 120 miejsc, a 20 tysięcy dzieci potrzebuje takiej pomocy. Zebrałem wiele ciekawych obserwacji, zdjęć. Chciałbym dzielić się tym, by w ten sposób uświadamiać innym, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za misje. Nie każdy może wyjechać do Afryki, ale każdy może wspierać misje, bo potrzeby są ogromne. Dziś w dobie internetu łatwo skontaktować się z misjonarzem, poznać potrzeby jego bieżącej pracy. Ks. Konrad Caputa z Żywca buduje w Tanzanii kościół i potrzebuje pomocy fachowca w zakresie nadzoru budowlanego. Ks. Łukasz Szweda wciąż poszukuje lekarza, gotowego podjąć pracę przynajmniej na rok, na którego czeka pusty ośrodek zdrowia w jego parafii na Jamajce. – Każdy z misjonarzy napotyka wiele potrzeb, którym zaradzić może głównie dzięki wsparciu udzielanemu najczęściej przez jego rodaków. To dzięki nawet najdrobniejszym datkom, przekazanym na misje, możliwe są wielkie dzieła – podkreślają zgodnie księża.

    Misyjny opłatek

    Obecnie w Tanzanii pracuje trzech kapłanów z naszej diecezji: ks. dr Jerzy Pytraczyk, ks. Piotr Koszyk i ks. Krzysztof Dybał. Dwóch naszych misjonarzy: ks. Andrzej Ślęczka i ks. Sławomir Zadora przebywa w Chile, a ks. Łukasz Szweda jest misjonarzem na Jamajce. Na terenach misyjnych pracuje wielu misjonarzy zakonnych z naszego terenu. O odpowiedzialności za nich przypomina obchodzony 6 stycznia Dzień Pomocy Misjom, kiedy również dzieci podejmują kolędowanie na rzecz misji. O tej pomocy będzie też mowa podczas opłatkowego spotkania, na które diecezjalny dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych, ks. kan. Stanisław Budziak, zaprasza wszystkich współpracowników misyjnych i sympatyków misji do kościoła św. Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej w niedzielę 13 stycznia na 15.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • twXS1OkM0uGL
      13.08.2013 15:32
      Dla większości z nas słowo PATRIOTYZM kojarzy się z długimi przemf3wieniami, apamlei w szkole na ktf3rych trzeba być, i już. Dla innych to dzień przed mikrofonem, często na podium, gdzie pada wiele patetycznych słf3w, za ktf3rymi nie zawsze idzie prawdziwe życie (patrz np. wybory!).Dla Nas zaś jest ONO słowem, dla ktf3rego warto nie tylko poświęcić urlop, czy część wakacji, ale jeśli zajdzie taka potrzeba nawet swoje życie. Dowodem, że da się to zrobić są Ci, ktf3rym tą Pielgrzymką oddajemy Cześć i Hołd! Jednak najpiękniejszym wzorem zaangażowania i posłuszeństwa sprawom wyższej wagi jest HETMANKA NASZYCH SERC, NIEPOKALANA MARYJA ! To właśnie Jej dziękujemy za odwagę poświęcenia swego życia dla innych!Ku chwale Kawalerii!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół