• facebook
  • rss
  • Dobre widoki – na starość

    Alina Świeży-Sobel

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Czernichów. W centrum miejscowości malowniczo położonej u stóp góry Żar mimo zimy trwają intensywne prace przy budowie ośrodka opieki dla osób starszych. – Na razie widać tu jedynie budowlańców, a już zgłaszają się zainteresowani skorzystaniem z takiej usługi. Potrzeby są ogromne i ciągle rosną – mówi Aleksandra Jeziorny, szefowa powstającego tu Śląskiego Centrum Opieki Długoterminowej „Ad Finem”.

    Tak pięknych miejsc jak to, gdzie góry stykają się z jeziorem, a wokół są przepiękne lasy i czyste powietrze, jest w Polsce niewiele. – Właśnie na takie otoczenie zasługują seniorzy, którym należy się godna starość – uważa Aleksandra Jeziorny. Słusznie uważa ona lokalizację za jeden z ważniejszych atutów Centrum. Od lat ma do czynienia z ludźmi starszymi i bardzo dobrze zna problemy, z którymi się borykają na co dzień. Z jednej strony czują wielki lęk przed zmianami, boją się kontaktu z instytucjami, czują się często bezradni. – Nieraz słyszę: – Pani Olu, ja nie pójdę nigdzie, bo mi jeszcze rentę zabiorą. Duża grupa wśród nich to osoby samotne. To również sprawia, że trudniej im radzić sobie z trudnościami, aktywnie szukać pomocy. Dlatego uważam, że bardzo potrzebne są różnorodne formy wspierania osób starszych i na tym założeniu opiera się koncepcja nowoczesnych placówek opiekuńczo-leczniczych, które wraz z mężem już od kilku lat prowadzimy w województwie dolnośląskim, a obecnie otwieramy w Czernichowie – mówi Aleksandra Jeziorny. Jest członkinią Stowarzyszenia Pomocy Osobom z chorobą Alzheimera i aktywną działaczką na rzecz godnej starości.

    Dola seniora

    O tym, że nie jest dziś w Polsce łatwa – nie trzeba przekonywać. Żyjemy coraz dłużej, przybywa osób starszych, nękanych przypadłościami wieku, demencją. Jak sobie radzić z opieką, pielęgnacją i rehabilitacją? To pytania, na które odpowiedzieć muszą najbliżsi, bo niewiele jest odpowiednio do tego przygotowanych placówek pomocowych. – A trzeba zdawać sobie sprawę, że nawet najlepsze chęci nie zawsze wystarczają, by zaspokoić potrzeby starszej osoby. Nie zawsze mamy możliwości zapewnienia specjalistycznej opieki, a często nie uświadamiamy sobie, czego potrzebuje nasz bliski – podkreśla Aleksandra Jeziorny. Tu przytacza historię pani Rozalii, która na pozór miała wszystko, czego potrzebowała: córka troszczyła się o nią, dbała, karmiła, ale gdy wychodziła do pracy, zostawiała sa- mą przed telewizorem. Z powodu wyjazdu córki pani Rozalia na dwa tygodnie trafiła pod opiekę jednej z dolnośląskich placówek. – Znalazła to, czego najbardziej jej brakowało: towarzystwo na co dzień, kontakt z osobami równymi jej wiekiem. I okazało się, że została po tych dwóch tygodniach na stałe. Bo samotność to wielki problem seniorów – dodaje Jeziorny.

    Razem z rodziną

    – Bardzo liczymy w naszej bieżącej pracy na kontakt z rodzinami podopiecznych. Bo wspólnie podjąć trzeba decyzję o najlepszym dla starszej osoby rodzaju opieki. Będzie do dyspozycji stały pobyt w oddziale opieki psychogeriatrycznej, będzie możliwość krótszych pobytów, a także opieki dziennej z dowozem, kiedy senior trafi do nas na kilka godzin, gdy bliscy są w pracy, a popołudniami wracać będzie do własnego domu. Można będzie także osoby wymagające specjalistycznej rehabilitacji dowozić do nas na zabiegi – wylicza Aleksandra Jeziorny. Deklarując najwyższy europejski standard budynków oraz fachową opiekę medyczną i duchową, pielęgnację oraz rehabilitację pensjonariuszy Centrum, podkreśla, że dla właściwego komfortu seniorów niezbędna jest też więź z rodziną i codzienna współpraca z najbliższymi. Rodzinny charakter placówki zapewnią też pracownicy. Większość przeszkolonego i przygotowanego do pracy personelu to mieszkanki Czernichowa i sąsiednich miejscowości, nierzadko znane przyszłym podopiecznym Centrum znajome z sąsiedztwa.

    Ma być pięknie!

    Wraz z władzami gminy Czernichów udało się znaleźć odpowiednią dla ośrodka rozległą działkę. Rozciągają się stąd piękne widoki, ale równie ważne jest, że na płaskim terenie łatwiej będzie seniorom się poruszać, odbywać spacery czy uczestniczyć w zajęciach relaksacyjnych. Łatwo też dojadą rodziny, które w tej pięknej okolicy znajdą wiele cennych sposobności do wypoczynku. Potrzeby kompleksowej i wielostronnej opieki zadecydowały o rozwiązaniach architektonicznych Centrum, które składa się z szeregu parterowych, łatwo dostępnych pawilonów, w których znajdą się poszczególne oddziały, przychodnie, kuchnia, pralnia, sale terapii zajęciowej. – Między nimi dużo zieleni, trawników, a w środku jasne, ciepłe kolory ścian, dobrze dobrane meble, wyposażenie, kwiaty i miła atmosfera – to warunki dobrego otoczenia osoby starszej, którą wszystko ma zachęcać do życia, do ruchu, do uśmiechu. Powstaje też kaplica i będzie stała duchowa opieka. Zależy nam, by tutejsi seniorzy dobrze się w niej czuli, dlatego w jej urządzeniu wykorzystane będą dzieła miejscowych artystów – dodaje Aleksandra Jeziorny. Tym, którzy się dziwią, dlaczego tak dba o wysoką jakość wyposażenia czy pielęgniarskiej opieki albo wręcz zarzucają niedostosowaną do polskich realiów innowacyjność, odpowiada krótko: – Wszyscy będziemy kiedyś starzy i będziemy liczyć na dobre traktowanie. Myślę, że to, co niektórzy urzędnicy nazywają europejskim standardem i mówią, że nas na niego nie stać, jest po prostu godnym życiem, które naszym seniorom się należy i powinniśmy wszyscy zadbać, by taka opieka była dostępna. Nawet gdy uniemożliwiają nam to złe przepisy, utrudniające na każdym kroku postęp w tej dziedzinie. Już kończy się budowa. Do pracy przygotowany jest zespół opiekunek i pielęgniarek. Przyjmowane są pierwsze zgłoszenia podopiecznych, którzy będą mogli zamieszkać tu najpóźniej w marcu.

    Śląskie Centrum Opieki Długoterminowej „Ad Finem”

    Na terenie ośrodka w Czernichowie powstaje zakład opiekuńczo-leczniczy z oddziałem psychogeriatrii stacjonarnej i dziennej; centrum medyczno-rehabilitacyjne ze stacjonarnym oddziałem rehabilitacji ogólnoustrojowej i neurologicznej; zakład fizjoterapii i rehabilitacji; zakład diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej, dysponujący laboratorium analitycznym i specjalistycznym sprzętem RTG i USG; przychodnia zdrowia, gdzie oprócz lekarza rodzinnego porady będzie można uzyskać w 16 poradniach specjalistycznych, a także centrum szkoleniowo-dydaktyczne. Łącznie dysponować będzie 240 łóżkami. Podopieczni objęci będą opieką medyczną lekarza rodzinnego oraz lekarzy specjalistów, m.in. z dziedziny geriatrii, psychiatrii, kardiologii, neurologii, urologii, diabetologii, chirurgii, reumatologii, ginekologii, okulistyki, stomatologii. Diagnozowanie i leczenie odbywać się będzie na terenie ośrodka. Więcej na stronie internetowej www. centrumadfinem.pl.

    Wychodzimy naprzeciw potrzebom

    Adam Kos, wójt gminy Czernichów – Centrum geriatrycznej opieki długoterminowej to z jednej strony wspaniała idea, a z drugiej – bardzo ważne i coraz bardziej potrzebne dziś działanie. Uważnie zapoznaliśmy się z planami Centrum „Ad Finem”. I chcielibyśmy, jako gminny samorząd, żeby jak najszybciej rozpoczęło swoją pracę. Wcześniej nasza delegacja pojechała do dolnośląskich placówek prowadzonych przez Aleksandrę Jeziorny i gruntownie zapoznała się z ich funkcjonowaniem. Bardzo chcielibyśmy, aby nie tylko u nas, ale w każdej placówce panowały takie warunki opieki nad osobami starszymi. To była podstawa dla decyzji podjętej przez Radę Gminy decyzji o wydzierżawieniu terenów pod budowę Centrum. Ważnym argumentem była przewidziana w Centrum działalność wielospecjalistycznej przychodni i laboratorium, z których korzystać będą mieszkańcy naszej gminy. Będą mogli także korzystać z rehabilitacji. Otrzymujemy wiele zapytań od mieszkańców zainteresowanych możliwością krótszego pobytu czy codziennego dowozu osób do Centrum. Widać, że potrzeby są ogromne. Nie możemy nie doceniać i tego, że w Centrum znajdzie pracę blisko 150 osób z naszego terenu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Rafał
      21.01.2015 11:36
      Trudno było mi podjąć mi decyzja o umieszczeniu mojej mamy w ośrodku ponieważ mieszkam na śląsku i żeby odwiedzić ja muszę pokonać 100km ale widzę jak mama dobrze się tak czuje i warte jest to mojego poświecenia.
    • Iwona
      23.08.2015 08:46
      Nie dawajcie tam swoich bliskich, ktorzy sie sami nie upomna. Wykonczyli mi ojca w tydzien. Odwodnili tak, ze umiera teraz na ostra niewydolnosc nerek. Lekarz kiedy tata byl juz w stanie krytycznym zawowal karetke. Lekarz w Zywcu stwierdzil, ze tez osrodek dostarcza mu najwiecej zaniedbanych pacjentow. Na 6 osob na sali, 4 osoby byly z Czernichowa. Kompletnie nieprofesjonalna opieka. Wykanczalnia. Tato wnet umrze. Juz go nic nie uratuje. A 10 dni temu wszedl,tam o wlasnych silach. Koszmarny osrodek. Bede do konca zycia zalowac, ze tato tam sie znalazl. Ze dalam sie nabrac stronie internetowej. Jesli pacjent nie chodzi, sam sie nie upomni to umrze tam. Myslelismy, ze opieka tam jest profesjonalna. To zlepek ludzi, ktorzy dotabiaja. Niektorzy porzadnie. Inni odwalaja robote. Lekarze niestety niekompetentni. Zaniedbali pacjenta. Koszmar.
    • Wanda
      20.09.2017 15:38
      ośrodek przereklamowany, opieka minimalna, pensjonariusze pozostawieni sami sobie, to co można wyczytać na ich stronie internetowej to bajki, natomiast jest bałagan, brak nadzoru, aroganckie panie z dyrektorką na czele, lekarka, która unika chorych (przybywa dwa razy w tygodniu) i jest równie bezczelna jak reszta, zero szacunku dla pensjonariuszy i ich rodzin, doprawdy dziwne bo to ośrodek prywatny za który trzeba słono płacić, nie polecam!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół